![]() |
|
Roger Waters w Polsce - Wersja do druku +- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl) +-- Dział: Pozostałe (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=4) +--- Dział: Muzyka - ogólnie i niekoniecznie Markowo ;) (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=15) +--- Wątek: Roger Waters w Polsce (/showthread.php?tid=1507) |
Roger Waters w Polsce - nikodem - 27.05.2010 Roger Waters z okazji 30. rocznicy wydania albumu "The Wall" rusza w 2011 roku w historyczną trasę koncertową obejmującą 30 europejskich miast. 18 kwietnia wystąpi w Atlas Arenie w Łodzi. info http://muzyka.wp.pl/ Roger Waters w Polsce - Robson - 27.05.2010 Nikodem ubiegłeś mnie z tą wiadomością. Wiadomością dnia! Roger Waters w Polsce - Raingod - 27.05.2010 W moim przypadku nie wiem czy sie na Prage nie zdecyduje - 15 kwietnia, piatek Szczegolnie przez uklad sali koncertowej
Roger Waters w Polsce - filipk91 - 27.05.2010 o - ja - piernicze.. Szukam ofert pracy od zaraz
Roger Waters w Polsce - olaph72 - 28.05.2010 Oby nie śpiewał. Już parę lat temu w Hyde Parku ledwo zipał... Roger Waters w Polsce - Robson - 28.05.2010 ??? Roger Waters w Polsce - Patique - 28.05.2010 Osobiście piszę się na Dublin!!! Roger Waters w Polsce - olaph72 - 29.05.2010 Robson, nie pamiętasz występu Pink Floyd w ramach Live 8 w 2006 roku? Pan Roger nie powinien już udzielać się wokalnie. Niech zabierze ze sobą Gilmoura. ![]() http://vodpod.com/watch/3630598-pink-floyd-wish-you-were-here-live-8 Roger Waters w Polsce - Raingod - 29.05.2010 Ja bym nie oceniał wokalu Watersa z perspektywy Live 8. A swoja droga, to dosc sprytne, aby 30 lat odcinac kupony od the Wall i od 8 lat nie wydawac premierowej plyty Jak kasa sie konczy, zawsze warto siegnac po klasyka i jechac w trase. Chetnie pojde na koncert, bo jestem fanem, mam tylko nadzieje ze nie bedzie to zombie w styly the Police ))
Roger Waters w Polsce - filipk91 - 29.05.2010 Ja wole iść na The Wall, niż na zwykły solowy koncert Watersa Choć będzie brakować Dark Side np
Roger Waters w Polsce - BET - 29.05.2010 Waters to moj nr 1 po Marku, a jako geniusz kompozycji moze i na rowni. Czekalem na to wydarzenie polowe swojego zycia. Cudownie. Roger Waters w Polsce - Robson - 29.05.2010 Ale z Was malkontenci. Rogerowi David Gilmour do szczęścia nie jest potrzebny. Kasa też nie. Tak jak wspomnial w tym komunikacie ma jeszcze sporo pomysłow i nie powiedział ostatniego słowa i ja w to głęboko wierzę. Tak być może zakończy sie jego działalność koncertowa. Kurde uszanujmy to jeśli w ogole Was to nie cieszy. Olaf mam nadzieję że podobnych opinii nie wygłaszasz na antenie?
Roger Waters w Polsce - Raingod - 29.05.2010 Robson, to nie malkontenctwo - przynajmniej z mojej strony - tylko obawa, aby nie bylo to przedstawienie "tylko dla kasy". Jak przypomne sobie wlasnie wspomniany koncert the Police to mnie szlag trafia, takie odwalenie panszczyzny! Natomiast z Watersa w Polsce sie ciesze niezmiernie i zyje nadzieja ze to bedzie super koncert
Roger Waters w Polsce - Robson - 29.05.2010 Rozumiem. Nie wiem jakie przesłanki towarzyszyly Policjantom aby ruszyć w trasę bez nowej płyty ja też byłem na tym koncercie i oceniam go chyba trochę z lepszym wynikiem Natomiast co do Rogera Watersa to uważam go za perfekcjonistę i wciąż mam w pamięci jego występ na Warszawskiej Gwardii 8 lat temu. To był paskudny, chłodny i deszczowy dzień ale chyba nikt nie narzekał na pgodę bo RW pokazał prawdziwą klasę.
Roger Waters w Polsce - Patique - 29.05.2010 Robson napisał(a):Rozumiem. Nie wiem jakie przesłanki towarzyszyly Policjantom aby ruszyć w trasę bez nowej płyty ja też byłem na tym koncercie i oceniam go chyba trochę z lepszym wynikiem Zgadza się koncert był świetny. Z miła chęcią wybiorę się żeby go zobaczyć nawet pomimo faktu, że uważam "The Wall" za płytę przecienianą (spod pióra Watersa wychodziły lepsze rzeczy) Roger Waters w Polsce - olaph72 - 30.05.2010 Raingod napisał(a):Ja bym nie oceniał wokalu Watersa z perspektywy Live 8. Dlaczego? Koncert to koncert; okazja, czy miejsce występu nie mają znaczenia. Pisałem o predyspozycjach wokalnych. Moim zdaniem u RW są wyczerpane. Robson napisał(a):wciąż mam w pamięci jego występ na Warszawskiej Gwardii 8 lat temu. To był paskudny, chłodny i deszczowy dzień ale chyba nikt nie narzekał na pgodę bo RW pokazał prawdziwą klasę. Ja również byłem na tym koncercie, i choć ogólnie wyniosłem z niego miłe wrażenia (pomijając fakt, że stałem przez bite trzy godziny), to nie dało się i wtedy nie zauważyć, że RW jako wokalista już się skończył. Roger Waters w Polsce - olaph72 - 30.05.2010 Robson napisał(a):Olaf mam nadzieję że podobnych opinii nie wygłaszasz na antenie? Ja w ogóle nie lubię mówić o muzyce i muzykach. A szczególnie nie mówię o brytyjskich. Nudzi mnie to po prostu. Roger Waters w Polsce - Patique - 31.05.2010 Swego czasu Ron Geesin (współautor "Atom Heart Mother") powiedział o Watersie: "możesz nie być wybitnym instrumentalistą, ale musisz mieć TO COŚ". Całkowicie się z nim zgadzam i pomimo "wyeksploatowania wokalnego" Waters wciąż jest POSTACIĄ I LEGENDĄ na którą zawsze warto pójść. Roger Waters w Polsce - Robson - 31.05.2010 Dokładnie. A poza tym to Roger Waters nigdy nie był wybitnym wokalistą ale właśnie te jego emocjonalne melodeklamacje zachwycaly mnie na płytach najbardziej. To coś w barwie jego głosu nie pozwalało przejść obojętnie. Nawet jeśli przyjmiemy nie do końca trafne stwierdzenie "wyeksploatowanie" to bardziej bym je widział pod kątem doświadczenia które słychać w jego głosie. Albo jak mówi moja radiowa koleżanka to jeden z takich scharatanych głosów. I to jest siłą m.in. jego przekazu Roger Waters w Polsce - pablosan - 31.05.2010 filipk91 napisał(a):Ja wole iść na The Wall, niż na zwykły solowy koncert Watersa Oj Filipk, Filipk... Miałem to szczeście, że w roku 2002 byłem na koncercie Rogera Watersa w Polsce na stadionie Gwardii (zresztą wespół z Patykiem). Koncert znakomity, a jesli nie widziałeś to polecam dvd "In The Flesh" z tej trasy-chyba ze widziałeś? Ja tam na 99% idę na koncert RW, chociaz wolałbym koncert solo, a nie odtworzenie The Wall, gdyż ta płyta (zgoda z Patykiem, że przeceniona), nawet do pięt nie dorasta "Amused To Death" (moje subiektywne zdanie). Amused To Death jest dla mnie w piątce płyt wszechczasów (bynajmniej tych które słyszałem). Dzieło kompletne-dzieło genialne
|