![]() |
|
Egzaltowane trzynastolatki - Wersja do druku +- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl) +-- Dział: Pozostałe (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=4) +--- Dział: This is us (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=17) +--- Wątek: Egzaltowane trzynastolatki (/showthread.php?tid=1908) Strony:
1
2
|
Egzaltowane trzynastolatki - pablosan - 10.12.2011 Na prośbę retro13 z "piaskownicy" mój post, który pasuje tutaj nawet lepiej: Faf Chłopie, parodiujesz?-szkoda, że siebie nie potrafisz sparodiować... Ja doskonale rozumiem Retro, bo gdybym w roku 1993 miał takie możliwości medialne jak teraz, to moje wypowiedzi byłyby dokładnie jak naszej nowej koleżanki, też pełne zachwytu i egzaltacji. Ale wtedy czas był inny. Teraz jest płyta dvd z Bazylei, ja wtedy jakimś fuksem i przypadkiem miałem zdobyłem 2 kasety vhs od kumpla, na jednym był koncert do uciętego Private Investigations, na drugiej od SOS do uciętego Solid Rock. I młóciłem ją dzień w dzień, bo po prostu zakochałem się w tej muzyce, jeśli mogę tak powiedzieć. Książkę o DS przysłała mi ciotka z Lublina i drżącymi rękami ją czytałem zamiast "Zemsty" i na drugi dzień w szkole dostałem oczywiście "1" z j. polskiego. To w SKM jak jechałem na uczelnię, zobaczyłem w TR, że organizują wyjazd na koncert do Pragi w 96 i już cały dzień chodziłem jak na rauszu, i tam byłem-mimo wielkich przeciwności losu (i nie było tanich lotów), i miałem w dupie czy zdam egzamin czy nie zdam tego egzaminu, liczyła się tylko muzyka Marka. Cieszyłem się jak dzieciak, jak nagrałem w 1997 roku z RMF fragmenty Vaison'96 na taśmę magnetofonową-bo wtedy tak się to robiło, a teraz ściągasz to w jakości soundboard z netu w ciągu 1 minuty... A pierwszy koncert MK w Polsce 10/06/2001 roku? Ja ciągle o tym pamiętam. Jesteś o te naście lat młodszy i ciesz się z tego, że masz wszystko teraz podane na patelni w podane w necie i masz o milion razy łatwiej niż miałem ja, a co dopiero Andrzej czy Raingod, którzy do 1989 mogli tylko pomarzyć o wyjazdach na koncerty. A teraz, chcemy jedziemy do Berlina, chcemy do Pragi, chcemy do Londynu. Trzeba mieć naprawdę wiele złej woli, żeby ciągle mówić o wazeliniarstwie i towarzystwie wzajemnej adoracji na tym forum. Ty naprawdę masz problem ze sobą jeśli piszesz o fanatycznych wypowiedziach większości użytkowników. I nie piszę tego wszystkiego, żeby podkreślić moją "knopflerową martylologię", Piszę po to, żebyś po prostu szanował ludzi, bo nigdy nie wiadomo, kto kiedy i gdzie zacznie ciebie parodiować/szydzić. Egzaltowane trzynastolatki - Robson - 10.12.2011 Pablo jestem w Twojej opowieści obecny To było nasze życie. Jeśli ktoś nie potafi tego zrozumieć nigdy nie doceni.
Egzaltowane trzynastolatki - Ania_M - 10.12.2011 Właśnie sobie uświadomiłam, że miałam 13 lat, kiedy zaczęłam słuchać Marka w pełni tego świadoma A więc minęło już 6,5 roku - dużo się w moim życiu zmieniło, także w pewnym sensie sposób odbioru jego muzyki. Bo choć nie słucham już Marka 365 dni w roku, 24 godziny na dobę (bo ostatnio nie jestem w stanie wyłączyć radia!), to ma w moim sercu specjalne miejsce, będzie miał zawsze, a jak już sięgam po płyty - pal licho egzaltacje i wszystkie inne piętnowane tu przez niektórych uczucia, kurczę, wzruszam się, no! Rozpływam się przy tych dźwiękach jak przy żadnych innych i w ogóle się tego nie wstydzę.ps: Retro-Aniu: bardzo przyjemnie czyta mi się Twoje posty! Widzę w nich odbicie siebie z przełomu lat 2005-2006, kiedy "startowałam" z Knopflerem i tak troszkę nostalgia się we mnie budzi Tak trzymaj! No i powiem Ci, że Anie to jednak równe dziewczyny.
Egzaltowane trzynastolatki - aaadam - 11.12.2011 Ja pierwszy raz usłyszałem Marka jak miałem lat 14. Mam znajomego profesora, który w 1985 roku odbywał praktykę w USA i wracając do kraju przywiózł analog. Miał świetny sprzęt w domu a samo słuchanie to był niemalże rytuał. Samego zespołu nie znałem, ale wielka niebieska koperta z lecącą gitarą (wiadomo już jaka to płyta ). Potem kolorowa wkładka z tekstami utworów. Szelest foli podczas wyjmowania płyty oraz jej "asfaltowy" zapach i piękna naklejka na samym winylu - prawdopodobnie w tamtej szarej rzeczywistości, gdyby nawet na krążku były nagrania Modern Talking to i tak już byłem ugotowany. Gdy jednak usłyszałem pierwsze takty So Far Away, to odleciałem do nieba!
Egzaltowane trzynastolatki - Ania_M - 11.12.2011 Ja odleciałam przy "Private Investigations"
Egzaltowane trzynastolatki - retro13 - 12.12.2011 jeżeli początki wszystkich forumowiczów to 13 - 14 lat, to zaczynam się dziwnie czuć...
Egzaltowane trzynastolatki - Tomek Zaborowski - 12.12.2011 retro13 napisał(a):jeżeli początki wszystkich forumowiczów to 13 - 14 lat, to zaczynam się dziwnie czuć... Nie wszyscy, ja miałem 10 lat, chwila ta trwała ok 5 minut i nie zapomnę jej do końca życia. Pamiętam wszystko bardzo dokładnie Egzaltowane trzynastolatki - retro13 - 12.12.2011 Tomek Zaborowski napisał(a):Nie wszyscy, ja miałem 10 lat, chwila ta trwała ok 5 minut i nie zapomnę jej do końca życia. Pamiętam wszystko bardzo dokładnie mam nadzieję że to wstęp...
Egzaltowane trzynastolatki - Tomek Zaborowski - 12.12.2011 Robson napisał(a):Pablo jestem w Twojej opowieści obecny Ja też tam byłem! Egzaltowane trzynastolatki - retro13 - 13.12.2011 ![]() no, nie.. wszyscy się wpakowali do opowieści Pablo i więcej historii nie będzie...?
Egzaltowane trzynastolatki - Raingod - 13.12.2011 Wiesz ile ja takich historii napisalem? Z 5
Egzaltowane trzynastolatki - retro13 - 13.12.2011 to wklej bo już nie mam co czytać
Egzaltowane trzynastolatki - Raingod - 13.12.2011 Gdzies sie to stracilo, dawno pisalem, jakos w 2006 roku Ale jak nbede mial wene to powtorze
Egzaltowane trzynastolatki - Tomek Zaborowski - 15.12.2011 retro13 napisał(a):mam nadzieję że to wstęp... Postaram się, ale ostatnio rzadko bywam na forum - brak czasu
|