![]() |
|
Dire Straits - On Every Street - Wersja do druku +- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl) +-- Dział: Markowe tematy (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Płyty, single, DVD (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=9) +---- Dział: Płyty DS i MK - baza wiedzy (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=22) +---- Wątek: Dire Straits - On Every Street (/showthread.php?tid=819) |
Dire Straits - On Every Street - filipk91 - 05.07.2008 Dla mnei akurat OES jest najsłabszš ze wszystkich płyt DS. Ceniłem bardzo prosty, szklisty niekiedy klimat poprzednich płyt, a najbardziej zachwyciłem się Brothers In Arms. Nie mówcie mi, jak to było wspominane wczeniej, oczekiwałem po OES kontynuacji BIA. Przesłuchałem je po kolei, nie do końca nawet wiedzšc, która jest lepsza, po prostu której pięknej nocy zapoznawania się z twórczociš Marka wrzuciłem połowę dyskografii DS do winampa i przesłuchałem. Od razu stwierdziłem, że to nie to. Dobra piosenka, jakš jest OES, mi podeszła, Heavy Fuel uznałem za próbę ostrzejszego grania, którš oceniam na 3+, Calling Elvis podoba mi się w wersji koncertowej (z tajemniczym puciam-puciam ), ale nie na albumie. Co do koncertów: najpierw oglšdnšłem DVD OTN, dopiero kilka miesięcy póniej aLCHEMY. Przekombinowane dla mnie było Brothers In Arms, gdy usłyszałem póniej bootlegi, a tam Sultanów i Telegraph Road, to złapałem się za głowę. Zespół zmienił tor, dla mnie na gorszy, ale to moje prywatne zdanie.
Dire Straits - On Every Street - Ania_M - 13.02.2009 Na marginesie: obok "Brothers in arms", moja ukochana płyta Straitsów. Ciężko mi wybrać z niej jakąś perełkę, bo każda trafia do mnie z jednakową siłą. Jedynie może "Calling Elvis" i "Fade to black" wybieram z całej płytki najrzadziej. Wszystko wskazuje na to, że z "On Every Street" zaczęła się moja przygoda z muzyką Marka. (nie pamiętam, czy z "On every street" czy z "Private Investigations". ). "When it comes to you" mimo że ma gorzki tekst, to muzykę niesamowicie radosną. To co lubię najbardziej. W "Fade to black" końcowa partia gitarowa to kwintesencja Knopflerowości. "The Bug" to dla mnie bliźniak, a jeśli nie bliźniak to bliski kuzyn "Calling Elvis". No, może rzeczywiście daleko do bliźniaka, ale mają coś przez co wydają mi się bardzo podobne. Jak Wam się wydaje? "Heavy fuel" też jest utrzymane w podobnym tonie, kocham teledysk "Iron Hand" jest po prostu przepiękne, tylko Mark i gitara, żadnych instrumentów towarzyszących...czegóż chcieć więcej? "Ticket to heaven" wydaje mi się jakieś...hmm...inne...jakby wyjęte z innej epoki... "My Parties" i "How long" podobnie jak "When it comes to you" budują pogodny nastrój, "How long" kojarzy mi się z Dzikim Zachodem."Planet of New Orleans" fantastyczna na wieczór, kolejna kwintesencja Markowości. "You and your friend" celowo zostawiłam na koniec. Powiedziałam, że nie mogę wyróżnić żadnej perełki? Bzdura! To jest moja ukochana perełka z całej płyty. Album "On every street" kocham bardzo bardzo, a "You and your friends" bardzo bardzo bardzo. Nie ma dnia, żebym nie włączyła sobie chociaż fragmentu, jak z jakichś powodów nie mogę wysłuchać całości. Nawet mam taki dzwonek w telefonie. I to, w jaki sposób Marek buduje nastrój...śpiewanie półszeptem, leciutkie, delikatne dotknięcia strun....poruszająca zagrywka gitarowa w trakcie całej piosenki i na jej koniec...Knopfler mnie nauczył, że muzykę nie tylko się lubi, ale że muzykę się kocha. A za zdanie: "And it's your face I'm looking for on every street" - mogłabym go nieść na rękach po całym British Groove Studio. ![]() Chciałam napisać coś ładnego, ale uczucia trudno wyrazić... Dire Straits - On Every Street - Robson - 09.09.2009 Takie daty się pamieta. Dokładnie 18 lat temu światło dzienne ujrzał ostatni album Dajerów. Dire Straits - On Every Street - olaph72 - 09.09.2009 Byłem wtedy na wczasach w Krynicy. Szukałem śladów Kiepury i Nikifora, łaziłem po Beskidach, czytałem (chyba) "Brunatną rapsodię" Basila. Niezapomniany wrzesień A.D. 1991. Dire Straits - On Every Street - Robson - 09.09.2009 A ja właśnie sobie uświadomiłem że niewinnie wkraczalem w wiek dorosłości. Ale dobrze pamiętam ten dzień. Po raz pierwszy poznawałem nową płyte DS w dniu kiedy się ukazywała. Od tamtego dnia to miało sie nie zmienić
Dire Straits - On Every Street - elsinore - 10.09.2009 Robson napisał(a):A ja właśnie sobie uświadomiłem że niewinnie wkraczalem w wiek dorosłości. Ale dobrze pamiętam ten dzień. Po raz pierwszy poznawałem nową płyte DS w dniu kiedy się ukazywała. Od tamtego dnia to miało sie nie zmienić Dla mnie też On every street jest szczególnym albumem, pierwszym z wydawnictw DS uchwyconym "w locie". Podzielam zdanie wielu z Was, że to swoisty łącznik z solowymi dokonaniami Mistrza, poniekąd wyznacznik kierunku w którym miał podążać. A jesień 1991 pamiętam szczególnie z innego też powodu, zachwycony wydanym w tymże roku albumem Innuendo zacząłem poznawać muzę Queen i do dziś pamiętam poranek w Trójce i info o śmierci Freddie'go Mercury... Dire Straits - On Every Street - mirek - 10.09.2009 Wlasnie, wczoraj zapuscilem sobie OWS, nie wiedzac ze to rocznica powstanie tej plyty, powiem dawno jej nie sluchalem , bo ostatnio cwicze muzyke live na kolumnach. piekna plyty i tez trudno mi powiedziec co jest najlepsze w niej, pamietam ze bylem wtedy w liceum i czekalem na te plyte, kiey sie pojawila kupilem kasetke na bazarku , byle wtedy tego pelno i zjezdzilem ja troche, a pozniej zakupilem plytke CD Dire Straits - On Every Street - elsinore - 10.09.2009 mirek napisał(a):[...] bylem wtedy w liceum i czekalem na te plyte, kiey sie pojawila kupilem kasetke na bazarku , byle wtedy tego pelno i zjezdzilem ja troche, a pozniej zakupilem plytke CD Jakbym czytał o sobie samym
Dire Straits - On Every Street - Robson - 27.08.2010 Płyta ukazała się 9 września. Dire Straits - On Every Street - Ania_M - 28.08.2010 Jedna z moich ukochanych płyt DS
Dire Straits - On Every Street - Robson - 09.09.2010 To dzisiaj najważniejsza płyta dnia. 19 lat od premiery. Boże jak ten czas szybko płynie... Dire Straits - On Every Street - mirek - 09.09.2010 Wlasnie chyba sobie wieczorem ja puszcze a mam apetyt po koncercie brothers in arms z soboty. jak grai Calling i On every street pomylalem jakie swietne kawalki. Dire Straits - On Every Street - Robson - 09.09.2010 To prawda. I wciąż uważam że to bardzo niedoceniana płyta DS nawet wśród fanow MK. Dla mnie to kapitalna płyta i doskonały przyklad jak to Mark Knopfler za chwile rozpocznie tworzcość solową. Takie numery jak When It Comes To You, Fade To Black, The Bug, My Parties że już nie wspomnę o How Long to przedsmak tego co wkrótce nadejdzie
Dire Straits - On Every Street - Igor23 - 09.09.2010 właśnie jestem na You And Your Friend....bajka..... Dire Straits - On Every Street - filipk91 - 09.09.2010 Robson napisał(a):To prawda. I wciąż uważam że to bardzo niedoceniana płyta DS nawet wśród fanow MK. A ja potwierdzę twoją tezę, dalej nie lubię tej płyty
Dire Straits - On Every Street - macsa - 10.09.2010 Dopiero dzisiaj mogę świętować urodziny mojego numer dwa Dire Straits... W dyskusji zabieram głos zgodny z Robsonowym - ta płyta jest bardzo wysoko w moim prywatnym rankingu Dire Straits - On Every Street - Robson - 13.09.2010 Numer jeden "Love Over Gold" ? Dobrze pamiętam? Dire Straits - On Every Street - macsa - 13.09.2010 Znakomita pamięć
Dire Straits - On Every Street - aaadam - 05.10.2010 Jak dla mnie to OES to pierwsza solowa płyta Marka, bo o wiele bliżej tej płycie do GH niż do BIA. A logo DS widnieje na niej pewnie ze względu na jakieś umowy z firmami płytowymi, czy coś w tym stylu. Dire Straits - On Every Street - Robson - 05.10.2010 Nic takiego oficjalnie nie wiemy. To miała być kolejna 6 płyta pod szyldem DS a to że Mark powoli był już gdzieś indziej myślami to słychać. Ta płyta jest bardzo dobrym łącznikiem przed "Golden Heart" |