![]() |
|
Piosenki Mk/ds - Wersja do druku +- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl) +-- Dział: Markowe tematy (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Knopflerowo (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=6) +--- Wątek: Piosenki Mk/ds (/showthread.php?tid=120) Strony:
1
2
|
Piosenki Mk/ds - numitor - 01.08.2005 Bardzo interesuje mnie Wasze zdanie o poszczegolnych piosenkach Marka Knopflera oraz Dire Straits. Tak naprawde rzadko mamy mozliwosc porozmawiac o jakims konkretnym tytule i przez to lepiej znam zdanie moich znajomych - wcale nie fanow Marka - o np. "Money For Nothing", anizeli Wasze. Proponuje zebysmy dyskutowali o kazdej piosence przez jakis czas, a kiedy jej temat naturalnie sie wyczerpie niech ktos rzuci inny tytul. Ja chcialbym zaczac od piosenki, ktorej akurat slucham.... Where do you think you`re going? Moim zdaniem to jedna z najpiekniejszych knopflerowskich kompozycji. Pytanie jest - z pozoru - retoryczne i banalne. Niby rzucane w przestrzen, niby zadawane nie oczekujac na odpowiedz... Pojawia sie juz w pierwszych slowach piosenki.Okazuje sie jednak, ze Mark nie spiewa do fikcyjnej postaci, slowa "you" i "girl" odnosza sie do gitary, ktora odpowiada mu, najpierw cicho i niezdecydowanie, pozniej troszke glosniej i juz jakby z wiekszym przekonaniem. Az w koncu po ostatnim "I think you'd better go with me, girl" i pozniejszym "common" gitara - a de facto kobieta - wybrala juz droge...wybrala Marka. Bardzo lubie tez te chrypke Marka, z ktora spiewa szczegolnie na poczatku. Reasumujac - piekna piosenka i jakze prawdziwa. Piosenki Mk/ds - koobaa - 01.08.2005 Zgadzam sie z Toba numitor, to jeden z piekniejszych kawalkow MK, podoba mi sie w nim wlasciwie wszystko no, moze moglby byc ciut dluzszy. To byl tez pierwszy numer DS ktorego nauczylem sie grac na gitarze tak wiec darze go szczegolnym sentymentem... jesli chodzi o interpretacje to optuje za tym, ze pytanie skierowane jest jednak do kobiety, choc twoja interpretacja gitarowa tez mi sie podoba
Piosenki Mk/ds - numitor - 01.08.2005 Alez ja tez mysle,ze do kobiety, ale w tej piosence ta kobieta jest gitara. Piosenki Mk/ds - KLIMAT - 01.08.2005 Nie słyszałem jeszcze koncertowej wersji tego numeru, wszystko przede mną. Świetnie zbudowane napięcie, ale za krótko odrobinę.Myślę,że kobieta jest tu postacią główną.Ponoć na jakimś koncercie(czytałem w którymś poście) Marek dowiedział się, że jego pani go zostawiła i zaśpiewał ten utwór z takim dołem i na wskroś przejmującą solówką,ze kawałek wyszedł przepięknie. Swoją drogą - fajnie się go gra gdy ma się doła. No i można zagrać go swojej kobiecie jak zacznie jej odbijać
Piosenki Mk/ds - numitor - 01.08.2005 Mam nadzieje,ze za kilka lat, kiedy Mark bedzie juz stary i kruchy (tak mi sie napisalo ze wzgledu na czytane niedawno "Gdzie przykazan brak dziesieciu" Maciej Slomczynskiego) powroci na koncertach do starych, wolnych kawalkow. Ahhh....chcialbym te piosenk uslyszec na nastepnej trasie- moze kosztem skrocenia Telegraph Road do "tylko" 14 minut ? ![]() PS: Fajna jest wersja z Rockpalast
Piosenki Mk/ds - ddawwidd - 02.08.2005 Ostatnio jestem bardzo w nastroju na te piosenke... Przepiekny kawalek, bardzo lubie ta zmiane nastrojow - na poczatku to "where d'ya think you're going?" to takie ironiczne: "a ty to sie gdzie niby wybierasz? I tak nie masz gdzie isc!", wydaje sie, ze podmiot ( ) nie zdaje sobie do konca sprawy co sie dzieje i gra ironicznego macho. A juz na koncu te same slowa to juz jakby prosba: "nie odchodz... nie zostawiaj mnie". Dla mnie ona jednak odchodzi, pesymista jestem Zreszta mam zawsze taki obrazek przed oczami, jak slucham tego utworu: przed otwartymi na osciez drzwiami na podlodze kleczy z opuszczona glowa mezczyzna, za drzwiami ciemnosc i sciana deszczu.A koncertowej wersji niestety nie bylo mi dane uslyszec
Piosenki Mk/ds - knopfan - 02.08.2005 Tak, tak, siłą tego utworu jest głównie nastrój. Jak ktoś już wcześniej wspomniał, świetna jest stopniowa zmiana nastroju utworu. (od ironii poprzez skargę do rozpaczliwej prośby). W koncertowej wersji jest wspaniały, zwłaszcza z 1981 roku po lekkim przearanżowaniu (wydłużeniu, dodaniu klawiszy i dodatkowej solówki). Piosenki Mk/ds - Robson - 02.08.2005 Uwielbiam Communique (to widać ) a "Where..." to prawdziwy skarb. W wersji koncertowej z 79 wzrusza jeszcze bardziej. A pamiętacie? "Niewiadomo w końcu czy ona odeszła czy została..." Fascynuje mnie dramaturgia tego nagrania i sposób w jaki się rozwija i nabiera tempa- majstersztyk!!!
Piosenki Mk/ds - BET - 02.08.2005 Communique to jedna z pierwszych plyt DS ktore KUPILEM Pamietam jak dzis - dostalem 100 od dziadka i polecialem do duuuuzego sklepu (sieci nie dla idiotow - a co! nie bedzie reklamy ). Communique, DS i LOG - wtedy to byly chyba moje najwieksze muzyczne zakupy ever
Piosenki Mk/ds - numitor - 02.08.2005 Szczerze mowiac to ja zupelnie inaczej odbieram te piosnke niz Wy. Podmiot to dla mnie mezczyzna kochajacy kobiete, ktora chce go zostawic...to pytanie to prosba do niej o to zeby nie odchodzila. wentualnie mezczyzna walaczacy o kobiete. Wydaje mi sie, ze wszytsko konczy sie dobrze, kobieta (ktora symbolizuje dzwieki gitary) najpierw jest niepewna, a pozniej juz pozstanawia, ze wybrala podmiot....o czym swiadcza slowa "come on" zaspiewane przez Marka. O macho i ironii w pytaniu przy interpretacji piosnki w ogole bym nie pomyslal. Piosenki Mk/ds - Robson - 03.08.2005 To tak jak Numitor Ale nie jestem pewien czy ona została...
Piosenki Mk/ds - numitor - 03.08.2005 Cytat:Originally posted by Robson@Aug 3 2005, 01:22 PMNo mim zdaniem zostala! Przeciez ta piosenak jest wyraznie wesola na koncu! Piosenki Mk/ds - Robson - 03.08.2005 Może w warstwie muzycznej bo nabiera tempa ale pytanie tak naprawde pozostaje bez odpowiedzi.
Piosenki Mk/ds - numitor - 03.08.2005 ALe Mark spiewa "come on" (a raczej mowi ) - co tez swiadczy o tym, ze ta kobieta jest juz bardziej przekonana
Piosenki Mk/ds - Robson - 03.08.2005 No dobra ja też jestem za tym aby ona została I w sumie przekonałem się i mam nadzieję że ona również
Piosenki Mk/ds - numitor - 06.01.2006 Wracamy do mojego pomyslu sprzed....dawna ?"Camerado" Chyba jedna z bardziej lubianych przeze mnie ballad Mistrza - z niewyjasnionych przyczyn wydana wylacznie na singlu. Przyznam szczerze, ze tej piosenki sie troche boje...ma w sobie cos niepokojacego, co jednak powoduje,ze sluchanie jej moze stac sie nalogowe. To piosenka troche w stylu poczatku "On Every Street" , najwazniejsza jest tutaj piekna retoryka Marka. Rewelacyjne jest tlo zbudowane z rytmicznej perskusji, drugiej gitary oraz skrzypiec. Chcialbym zeby tworzczosc Knopflera poszla w te strone - nie rock, nie country, ale ballady wlasnie w takim stylu. Piosenki Mk/ds - Robson - 06.01.2006 A to ciekawe Numitor jak odbierasz ten utwór bo ja nigdy nie okrelałem go mianem ballady. Też uwielbiam Camerado i to byłoby naprawde interesujšce gdyby Mark zaproponował podobne klimaty. Mi się kojarzy z amerykańskimi preriami żeby nie powiedzieć z dzikim zachodem Ale jest w nim co z ducha nie wiem westernu itp. Najkrócej mówišc- cudo> Ale to nagranie ma jednak jeden minus- jest za krótkie
Piosenki Mk/ds - numitor - 06.01.2006 Tak mi sie kojarzy z Dzikim Zachodem, ale nie ma klimatu country. Mam w oczach obraz kameloena piegajacego miedzy gorami skalistymi (bynajmniej nie przez analogie do tytulu )...
Piosenki Mk/ds - dominika - 09.01.2006 Brak mi było tych naszych porywajšcych, fascynujšcych dyskusji A więc - niewštpliwie czas się włšczyć. Camerado odkryłam stosunkowo póno, co pewnie nie dziwi. Wrażenie na mnie zrobiło, owszem, ale... Prawdziwš moc poczułam dopiero jak kiedy na wakacjach udało mi się wleć na pewnš górę - nic spektakularnego w sumie, ale ponieważ nie jestem w tych kwestiach za bardzo dowiadczona, to kilkugodzinny spacerek zmęczył mnie nieco. Przysiadłam więc sobie na kamieniu i włšczyłam płytę którš akurat miałam w podręcznym sprzęcie grajšcym... No i mnie poderwało. W zestawieniu z tš otwartš przestrzeniš Camerado sprawiło że miałam wielkš ochotę sobie polatać . Człowiek nie jest jednak doskonały, nie wszystkie umiejętnoci ma wykształcone w stopniu dostatecznym, no jednym słowem... skończyło się zaledwie na pobieganiu . Dało to upust tylko częci energii wzbudzonej przez ten utwór.A może to tylko te góry? W każdym razie, może dlatego że na prerii nigdy nie byłam , Camerado bardziej jako kojarzy mi się z górami. I z lataniem!
Piosenki Mk/ds - numitor - 03.08.2006 Mylę, że pomysł wštku był całkiem dobry - więc może ożywimy go? Proponuję - Sailing To Philadelphia Dla mnie jest chyba najbardziej wzruszajšca piosenka otrzymana od mistrza kuchni - Knopflera. Przedstawia zalšżek, poczštek, genezę - dosłownie Ameryki, państwa, ale - tak naprawdę - poczštek wszystkiego, co nas otacza. Troszkę optymistycznie, pokazujšc tworzenie wielkiej rzeczy, samoistnego bytu, a, z drugiej strony - pesymistycznie, ukazujšc splamionš krwiš wojnę. Kilka fragmentów tego dzieła, tak - nie omieszkam użyć tu tego patetycznego słowa - głęboko zapada w pamięć, jak choćby ten, którym podpisuję każdy swój post, czy - szalenie wzruszajšce - słowa: "This baker's boy from the west country Would join the Royal Society...". Tym włanie jest dla mnie ta piosenka - dialogiem pomiędzy historiš, a człowieczeństwem - pomiędzy radociš startu, a płaczem mety - łkaniem ludzkoci i zacieraniem ršk historyków. Now hold your head up, Mason See America lies there |