![]() |
|
Tunnel of love (Trissi, Bart) - Wersja do druku +- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl) +-- Dział: Markowe tematy (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Tłumaczenia tekstów (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=8) +---- Dział: DS - Making movies (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=47) +---- Wątek: Tunnel of love (Trissi, Bart) (/showthread.php?tid=1367) |
Tunnel of love (Trissi, Bart) - Bart - 31.10.2009 Autor: Adam Dąbrowski Tunnel Of Love Nic nie wiążę mnie z tą ziemią, ale takiego dokonałem wyboru Śpiewam o sześciu ostrzach, o kolejce górskiej i salonie tatuażu Przejechałem przez tunel strachów, koło rozbijających się o siebie samochodzików Nie wiem, co przyniesie mi następna noc, ale zawsze wiem, co przynosi mi obecna chwila Pośród kręgu wrzeszczących twarzy, zobaczyłem ją jak stoi w smudze światła Trzymała w ręku karnet i tak ja była ofiarą tej nocy Ułożyłem rękę na dźwigni, powiedziałem: "o pani, trochę akcji" A gdy zmagałem się z jednorękim bandytą, moje serce przeszyła strzała A diabelskie koło wciąż się kręci, neon błyska ponad nami A ja widzę cały świat jak na dłoni Dziewczyno, wybierzmy się we wspólną podróż Przez tunel miłości To nie jest bezpieczne, gdy jedziesz na własną odpowiedzialność Ona powiedziała: "Jesteś kompletnym nieznajomym i lepiej by tak już zostało" Nic ma nic prostszego, wiesz, po prostu podejść i powiedzieć: Hey, poproszę dla dwojga, bo tylko we dwoje jest dobra zabawa A diabelskie koło wciąż się kręci, neon błyska ponad nami A ja widzę cały świat jak na dłoni Dziewczyno, wybierzmy się we wspólną podróż Przez tunel miłości Forsa poszła na muskuły Pieniądze na muskuły i kolejna panna wyrwana Kolejny zgiełk, by wszystko nabrało rozmachu I by móc odpłynąć Wiesz, tu jest tak ślicznie i zawsze tak było Jak w tym hiszpańskim miasteczku z naszego dzieciństwa... Zdjęła srebrny naszyjnik, powiedziała: "niech to ci czasem przypomina" Włożyła rękę do mojej kieszeni, dostałem upominek i ostatni pocałunek A pośród kurzu i zapachu benzyny, patrzyłem jak powoli znika Mógłbym za nią podążyć, lecz z jakiegoś powodu nie zrobiłem tego A teraz przeszukuję każdą karuzelę pod rozświetlonymi arkadami Przeszukuję każdy zakątek, od wiszącego mostu, po palisadę Każdą strzelnicę, gdzie składane są obietnice By móc odpłynąć Tunnel of love (Trissi, Bart) - Bart - 02.11.2009 Powyższy przekład wydaje mi się zbyt dosłowny, zatraca delikatne markowe aluzje i odniesienia. Postanowiłem sam zabrać się za Tunnel of Love. Publikuję początek przekładu wraz z opisami moich rozterek; to zaledwie szkic. Przekład będzie piekielnie trudny. Tekst jest niejednoznaczny, pełen wielopoziomowych form wyrazu. Podszedłem w sposób, który wydał mi się najbardziej odpowiedni: postarałem się wydobyć spod tekstu Marka treści, które tam być może poukrywał (a może to ja je stworzyłem?) i podać je po swojemu. Niektórych subtelnych struktur myślowych nie sposób oddać w ten sam sposób w języku polskim, więc pomimo braku poetyckiej żyłki spróbowałem wymyślić własne - proste raczej i może trochę naiwne. Ogólnie uważam, że jak na swoje możliwości wyszedłem tu chyba obronną ręką ![]() Zwrotka pierwsza Getting crazy on the waltzers but it's the life that I choose, yeah Sing about the sixblade sing about the switchback and a torture tattoo And I been riding on a ghost train where the cars they scream and slam And I don't know where I'll be tonight but I'll always tell you where I am Waltzers to samochodziki w wesołym miasteczku, a nie, jak chcieli niektórzy tłumacze, "tańczący walca" ![]() Miałem problem z frazą torture tattoo, lecz wydaje mi się, że symbolizuje ona jakieś metaforyczne blizny, doświadczenia życiowe. ghost train where the cars... - odniosłem wrażenie, że Mark porównuje tu miejską ulicę (a może jeszcze głębiej - życie jako takie?) z popularnym wesołomiasteczkowym tunelem strachów. Oto więc moja wersja: Szalone życie, jak na karuzeli - na własne życzenie Śpiewam o sześciu ostrzach, o krętej drodze i zabliźnionych ranach Hałaśliwa ulica jest moim tunelem strachów Znam ją dobrze, wiem gdzie jestem - lecz nie wiem dokąd dziś trafię Zwrotka druga: In a screaming ring of faces I seen her standing in the light She had a ticket for the races, yeah, just like me she was a victim of the night I put my hand upon the lever said let it rock and let it roll I had a one arm bandit fever there was an arrow through my heart and my soul let it rock and let it roll - w angielskim konotacje są oczywiste, a u nas rokendrol to tylko rokendrol... Jak to obejść? Chyba jakimś swojskim idiomem. No i one arm bandit fever - znowu powiązania pewnie z gorączką złota, ale jak to zgrabnie oddać po naszemu? Podzieliłem zatem ten wers na dwa. Odważnie (lub głupio) zdecydowałem się na strzałę Amora - zobaczymy jak to zagra. Moja wersja: Wśród rozkrzyczanych twarzy padło na nią światło reflektora Tak jak i ja, pozwoliła się połknąć nocy, ścisając w ręku bilet Chwyciłem więc za dźwignię, niech toczy się koło fortuny Gorączka złota ukrytego w bebechach maszyny A strzała Amora przeszyła me serce i duszę Refren: And the big wheel keep on turning, neon burning up above And I'm just high on the world Come on and take a low ride with me girl On the tunnel of love, yeah love Tu w zasadzie bez większych wątpliwości. Jedynie słówko "heroina" pasuje mi po prostu lepiej niż jakieś "narkotyki" czy bycie "naćpanym". Aha, wymaga wyjaśnienia fraza "i tak kręci się" - to moja interpretacja tego początkowego "and". Wydaje mi się, że tu chodzi o to, iż pomimo wszystko to koło kręci się po swojemu, jest jakoś ponad światem... Moja wersja: Wielkie koło i tak kręci się Ponade mną neonów blask Życie jest moją heroiną Chodź mała, zanurzmy się głęboko W tunel miłości Co do dalszej części - będę musiał ją mocno przemóżdżyć, mam nadzieję że z waszą pomocą. Co oznacza w tym kontekście "give me two"? Na razie wiem, co oznacza cakewalk - i można to chyba przełożyć na "szalony taniec". http://www.youtube.com/watch?v=7sDnVIeSn_k Pomożecie?
Tunnel of love (Trissi, Bart) - Bart - 09.12.2009 Bart napisał(a):Tu w zasadzie bez większych wątpliwości. Jedynie słówko "heroina" pasuje mi po prostu lepiej niż jakieś "narkotyki" czy bycie "naćpanym". Po namyśle jednak zamieniłbym "Życie jest moją heroiną" na coś w rodzaju "Zachłysnąłem się życiem". Ale za dalszą część jeszcze się nie zabrałem. |