![]() |
|
And It's Your Face I'm Looking For On Every Street - Wersja do druku +- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl) +-- Dział: Markowe tematy (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Płyty, single, DVD (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=9) +--- Wątek: And It's Your Face I'm Looking For On Every Street (/showthread.php?tid=486) Strony:
1
2
|
And It's Your Face I'm Looking For On Every Street - Robson - 09.09.2006 To już 15 lat. Aż trudno uwierzyć że minšł tak wielki szmat czasu. A pamiętam ten dzień bardzo dokładnie bo włanie w dniu premiery mogłem się cieszyć nowš płytš dire straits. Wtedy wszyscy czekali na nowš płytę po 6 letniej przerwie. Wszyscy byli spragnieni dIRE sTRAITS. I w końcu 9 wrzenia moglimy poznać to dzieło. Chyba najbardziej niedocenione. Niedocenione należycie. A z perspektywy czasu, tych 15 lat widać i słychać bardzo wyranie jak ten album wytyczył kierunek muzycznych poszukiwań dla MK. I chyba też m.in. dlatego to ulubiona płyta Marka i którš potrafi słuchać. Nie chcę wyróżniać czegokolwiek z tej płyty ale Fade To Black, You And Your Friend, Iron Hand, utwór tytułowy czy Planet Of New Orleans to prawdziwe diamenty. Ta płyta to bardzo kolorowa mozaika wszelakich klimatów i emocji wspaniale pokazujšca że Mark jest twórcš bardzo wszechstronnym. 15 lat on every street...Czas wcišż płata mi figle. And It's Your Face I'm Looking For On Every Street - ania - 09.09.2006 a ja wyroznie bom przekory dzis pelna Fade to black- gdyby nie ten utwor nigdy bym nie posadzila Marka o taaaka bluesiarska nute B) And It's Your Face I'm Looking For On Every Street - MARTINEZ - 09.09.2006 cudna plyta... jedna z moich ulubionych a z nia zwiazane pare historii - konkurs philipsa w rmf fm i prezentacja plyty...opowiadania marka... pamietacie ? zapowiedz "philips compact disc presents dire straits, on every street on every radio" , mam to nagrane jeszcze gdzies na kasetach... "dire straits is coming to you for 15 seconds from now..." i t d -zeszyt do liceum, na okladce mark z gitara - reklama brabork philips - najpierw ojciec kupil w niemczech kasete jak wracalismy z roznych rodzinnych uroczystosci zawsze wieczorem zblizajac sie do krakowa jest taki zjazd z gory, widac swiatla miasta.... i wtedy zawsze zaczynalo sie calling elvis- kaseta ta sie stopila ( ojciec zostawil w aucie przy szybie ale tasma ocalala i do dzis jest przelozona do innej kasety ![]() -chyba wtedy myslalem ze kawalek chris rea road to hell to kawalek marka ![]() -klocilismy sie z kolega czy solowke w the bug to gra marek ( teraz juz wiem ze to pedal steel franklina ) -w koncu bylem na koncercie - wald stadion - stadion lesny chyba frankfurt musze w koncu te zdjecia poskanowac
And It's Your Face I'm Looking For On Every Street - Andrzej - 09.09.2006 A no proszę bardzo. Pewnie bym nigdy dzisiaj nie pomyslał o rocznicy tej płyty, ale całe szczęcie mamy knopflerkowego kronikarza w osobie Robsona. No dobra ..... sprowokowalicie mnie tš informacjš. IDĘ POSŁUCHAĆ dawno niesłyszanej przeze mnie On every Street And It's Your Face I'm Looking For On Every Street - mikołaj - 10.09.2006 Cytat:Originally posted by MARTINEZ@Sep 9 2006, 05:04 PMmasz na myli to zdjęcie Marka siedzšcego w niebieskiej koszuli z dużym Gibsonem w rękach?
And It's Your Face I'm Looking For On Every Street - grzegorz - 10.09.2006 Już 15 lat... Czekałem na tę płytę, bo zaczynałem już na dobre dojrzewać do muzyki Dire Straits. Kolega przegrał mi na kasetę, która doć szybko się starła. Zresztš mojš pierwszš płytš CD (kilka lat póniej) była włanie On Every Street. Podobnie jak Martinez mylałem, że wszystkie solówki wygrywa Mark - a tu zaskoczenie - Paul Franklin na Pedal Steel. W 1993 wyszła ksišżka 'dIRE sTRAITS' Oldfielda i gdy doszedłem do słów: "...Pilotowany wydanym w sierpniu singlem ''Calling Elvis'' album ''On Every Street'' (produkcja -jak głosi napis - Mark Knopfler & Dire Straits) wiat poznał 9 wrzenia 1991 roku. I skrzywił się w grymasie niesmaku...'', to bardzo mnie zabolało. Nigdy nie odebrałem tej płyty z grymasem niesmaku. Mylę, że dzisiaj nikt by nie podsumował tak tej płyty. Z perspektywy czasu można powiedzieć, że OES była już poczštkiem solowych poszukiwań Marka, a w 1991 roku oceny tej płyty kończyły się przeważnie na porównywaniu do BIA. And It's Your Face I'm Looking For On Every Street - BET - 10.09.2006 Ja takze nigdy nie sluchalem tej plyty z grymasem - wrecz przeciwnie - jest to jeden z moich ulubionych (jak nie najulubienszy - wszak wszystkie sa ulubione ) krazkow DS. Piekne folkowe klimaty podlane elektryzujacym brzmieniem gitary Marka dodajacej rockowego posmaku, a takze prawdziwe arcydziela jak np Iron Hand, You and your friend czy Planet.... Uwielbiam sluchac tej plyty jesienia, juz o zmierzchu, najlepiej przy gwiazdzistym niebie - nie wiem czemu ale czuje wtedy taki mistyczny klimat, cos a la Maly Ksiaze No i gdyby nie OES to nie byloby Bazylei..
And It's Your Face I'm Looking For On Every Street - macsa - 10.09.2006 Dla mnie OES jest chyba najbardziej niedocenianš płytš DS. Tak naprawdę to była to pierwsza płyta DS, na której wydanie czekałem z wielkš niecierpliwociš...Wszystkie wczeniejsze już były wydane odkšd zaczšłem pozdnawać muzykę Marka, na OES musiałem czekać. Ale cóż to było za wspaniałe oczekiwanie, można to porównać tylko do oczekiwania na własne dziecko... Do dzisiaj ta płyta jest bardzo wysoko wród moich najulubieńszych płyt. Piękna, bogata instrumentalnie i bardzo równa płyta Marka. Właciwie nie potrafię wyróżnić żadego z utworów jako te lepszy...No i ostatnia z repertuaru Dire Straits... Pamiętam jak na poczštku długo zastanawiałem się cóż przedstawia oładka OES. Potem okładka stała się zagadkš, którš musieli odgadnšć wszyscy moi przejaciele... I te długie godziny spędzone ze słuchawkami na uszach... Piękne wspomnienia przywołuje płyta "On Every Street" And It's Your Face I'm Looking For On Every Street - koobaa - 10.09.2006 Na temat tego wštku wybrał Robson chyba najpiękniejszy fragment z tego albumu... Ostatniego - wydanego po szyldem dIRE sTRAITS. Album On Every Street jest inny niż wszystko co było przed nim w tece DS. I chwała mu za to. Robert trafnie stwierdził, że wiadczy to tylko o wszechstronnoci MK i dojrzałoci artystycznej autora(ów). Nie lubię tego fragmentu ksišżki Oldfielda i to ja krzywię się z niesmakiem na to co jego kontynuator powypisywał w ostatnich rodziałach - żałosne. Po sukcesie jaki odniósł album Brothers In Arms, trudno byłoby nagrać cokolwiek. Po takiej płycie jakikolwiek materiał byłby krytykowany, to zupełnie normalne. Ja osobicie cieszę się, że Mark Knopfler pozostał sobš, słuchał siebie i nagrał muzykę jaka była w Nim, a nie takš, jakš oczekiwali krytycy. Na tej płycie jest się czym zasłuchać... I ja pamiętam reklamy Philipsa z kukiełkami z teledysku do Calling Elvis, i ja miałem zeszyty z Markiem trzymajšcym Gibsona z tekstem: "Mark Knopfler kupuje to co najlepsze, a ty?" , i dla mnie był to pierwszy album DS, na który wiadomie czekałem. Calling Elvis - jedna z mniej ciekawych kompozycji na tej płycie jak dla mnie... zapamiętałem jš głównie dzięki ciekawemu teledyskowi i dużej promocji w MTV. Doceniłem ten utwór dopiero po koncercie w Bazylei. Tam powalił mnie na kolana... On Every Street - mocny, piękny tekst, fragment z tytułu wštku jest jednym z najpiękniejszych przykładów, jak w prosty sposób można powiedzieć bardzo wiele: To włanie Twojej twarzy szukam na każdej ulicy... - ileż tęsknoty jest w tym zdaniu... Instrumentalne outro zawsze będzie mi się kojarzyć z jazdš samochodem - On Every street to kolejny album drogi w wykonaniu MK i spólki. When It Comes To You - cudowny riff, pięknie brzmišce gitary (między innymi srebrny National ukryty subtelnie między wierszami), oraz mšdry i niebanalny tekst... Jeli nie możemy być razem - musimy być osobno... Zastanawiam się - skšd u Ciebie takie zimne serce?(...) Fade To Black - kolejny smutny tekst... Musiał mieć doła Marek w tym czasie.. Ale prawda jest też taka, że smutne utwory sš piękne (najpiękniejsze?)... Tutaj byli chyba najbliżej bluesa... Lubię ostatni akcent tego utworu - delikatne uderzenie szczotek, jakby przypieczętowanie końca końców. Dream is over my friend - she's gone. Fade to black. Bohater zasnšł nad niedopitš (kolejnš) szklankš whisky... The Bug - Czasami jeste przedniš szybš a czasem robakiem, który się o niš rozbija - utwór wesoły i chyba optymistyczny. Jak dla mnie spełnia tę samš funkcję na tym albumie co One World na poprzednim ...You And Your Friend - gdybym miał wybrać mój utwór z tej płyty - ten byłby jednym z nich. Mimo, że jego przesłania nie rozumiem, a może nie chcę zrozumieć...? Też jest smutny, nostalgiczny... A rodki wyrazu jakimi posłużył się tu Mark chwytajš mocno za serce. Fantastyczne brzmienie gitary Franklina oraz specjalnie przesterowany Les Paul Marka - cudowny duet. Heavy Fuel - kolejny numer, który jak dla mnie zaistniał tylko dzięki zabawnemu teledyskowi. Kilka niezłych ujęć z kulisów wielkiej trasy koncertowej i newiele po za tym jak dla mnie. Iron Hand - O tak... To drugi z tych moich... Sprawdza się przy ognisku jak i w wielkiej sali koncertowej. Fantastyczne rodki wyrazu: akustyczna gitara w połšczeniu z pedal steel, całoć z klimatycznym podkładem klawiszowym i przypieczętowana uderzeniem głębokiego basowego bębna... Ten sam strach, te same zbrodnie... Nie zmienilimy się od wieków... Ticket To Heaven - zawsze traktowałem ten utwór jako swoisty żart. Czy można sobie zakupic bilet do nieba? I życie bez końca? Ach, to także jeden z tych, utworów DS, które słychac czasem na weselach... ![]() My Parties - kolejny żart i przyjemny temat muzyczny. Lubię sposób wypowiedzi Marka w tym kawałku. On tam właciwie mówi a tylko miejscami akcentuje melodię. Muszę powiedzieć, że o wiele bardziej odpowiada mi taki sposób opowiadania przez niego historii niż np.... no dobra - bez tytułów. ![]() Planet Of New Orleans - ależ musiał zrobić na Marku potężne wrażenie Nowy Orlean, że zdecydował się okrelić go mianem planety... I znowu MK opowiada tu mówišc bardziej niż piewajšc... Jakże bardzo zmieniło się jego podejcie do piewania... Chętnie usłyszałbym jakie dobre nagranie koncertowe tego utworu. Wszystkie jakie słyszałem były słabej jakoci. How Long - ostatni utwór studyjny Dire Straits! Jeli spojrzymy na pierwszy - Down To The Waterline - widać jakš drogę, jakš ewolucję przeszedł Mark wraz z zespołem. A co działo się po drodze! ![]() Warto jeszcze wspomniec przy tej okazji o wielkich nieobecnych na tym albumie: Think I Love You Too Much, który już pewnie pozostanie jednym z moich Knopflerowych naj..., oraz wspaniałych bisajdach: Millionaire Blues i Kingdom Come. Tak , On Every Street to piękny okres w historii DS i muzyki w ogóle. Udowadnia, że najważniejsze to pozostać sobš i przede wszystkim słuchac siebie. Tylko wtedy można być szczerym wobec odbiorców i dać im co wartociowego od siebie. On Every Street jest kropkš nad "i" w dorobku DS. Jest ostatnim rozdziałem pewnej historii, ale jednoczenie pierwszym rodziałem następnej, która trwa do dzi. And It's Your Face I'm Looking For On Every Street - olaph72 - 10.09.2006 To mogło być sobotnie "Zapraszamy do Trójki", 7 wrzenia 1991. Byłem akurat na wczasach w Krynicy i nudziłem się trochę w pokoju w domu wczasowo-sanatoryjnym. Na szczęcie standardowym elementem wyposażenia były socjalistyczne radioodbiorniki, z antenš w postaci kawałka drutu (jeli się go miało pod rękš). Mogę więc dzi napisać, że dzięki temu drutowi usłyszałem połowę OES trzy dni przed premierš. ![]() Siedziałem na łóżku, słuchałem zapowiedzi Kaczora, a w sercu rosła radoć. Nareszcie! Tyle czekania! Trochę żałowałem, że nie mam możliwoci nagrania audycji (w pamiętnym dla mnie lutym 1986 nagrałem całš dyskografię DS z cyklicznego "Klubu stereo" w programie II PR), ale czasy były już inne - niebawem miałem zaczšć kupować pierwsze kompakty. Słuchałem więc nowych piosenek i... trochę się dziwiłem. To jest Dire Straits? Przecież to brzmi jak Chris Rea. W innym kawałku słyszałem wyranie echa twórczoci Cliffa Richarda. A te bluesy? Co to ma być? Napisałem wtedy w licie do przyjaciela, z którym korespondowałem (tak, droga młodzieży! wtedy pisało się listy, nie emaile i posty! ), że jestem nieco rozczarowany. Bo byłem faktycznie... Oczywicie już wtedy zaakceptowałbym wszystko, co stworzyłby MK, ale wštpliwoci tkwiły we mnie.Musiał nadejć rok 1992 i lipcowy koncert DS w Wiedniu. On to przewartociował mój stosunek do OES. Bazylea Bazyleš, ale dopiero uczestnictwo na żywo w muzycznym spektaklu MK i kompanów sprawiło, że pokochałem ten album. Jeżdżšc potem nocš maluchem po Wiedniu słuchalimy tej płyty na okršgło. Po raz drugi dwięki OES przeszyły mnie dogłębnie w listopadzie tego samego roku. Wracałem z niemieckiej Hesji, z tzw. wymiany studenckiej. Noc, autokar, obok dziewczyna, z którš przeżyłem burzliwy romans, a na uszach słuchawki walkmana. Czy muszę co dodawać? Od tamtej pory słucham OES tylko po zmroku... And It's Your Face I'm Looking For On Every Street - dziadek - 10.09.2006 Czytam te wypowiedzi, i uwiadamiam sobie jak podobne mogš być odczucia zwišzane z odbiorem płyty... Pamiętam jak niecierpliwie oglšdałem wieże CD z OES, i swojš złoć, że nie mogę jej zaraz przesłuchać (Akurat przebywałem w szpitalu). Pierwsza opinia żony, która wysłuchała jš jako pierwsza, była raczej chłodna (po tylu latach oczekiwania, i słuchaniu w tym czasie BIA). Potem w domu sam powoli przekonywałem się do niej... I dopiero 9 pażdziernik 1991 roku - koncert we Frankfurcie - mój pierwszy przeżyty poza Polskš, a do tego jeszcze DIRE STRAITS - grupy, którš chciałem zobaczyć (a właciwie usłyszeć) zawsze najbardziej, i -wiadomoć - w którš też nie mogłem uwierzyć - że spełnia się jedno z muzycznych marzeń mojego życia. Do tej pory, przed rozpoczęciem każdego z koncertów MK przypomina mi się ten moment, te minuty od godz. 20 do chyba 20.11 pełne oczekiwania na pierwsze akordy gitary... I drugi koncert 7 lipca 92 roku na stadionie (Olaph - pozdrawiam! Po którym już wiedziałem napewno, że ta gitarowa klasa Marka jest nie do pobicia! Od tego momentu słuchajšc tej płyty (potem już coraz częciej) podwiadomie budzi się ten klimat, ta atmosfera - koncertu DIRE STRAITS! And It's Your Face I'm Looking For On Every Street - dudageo - 10.09.2006 tak jest... wspaniałe czasy... chociaż powiem szczerze, ze nie była to pierwsza płyta DS, na którš tak wiadomie i z wielkš niecierpliwociš oczekiwałem... miałem już za sobš wielkie oczekiwanie na BIA (i winyl, który z "dalekiego wiata" przywiózł mi wujek-marynarz) a także (choć bardziej za mglš niepamięci, bo bardziej pamiętam, jak czekał na niš mój wujek) LOG! W każdym razie OES był jak oczekiwane dziecko! naprawdę (dobre okrelenie macsa ) Absolutnie nie byłem tš płytš zawiedziony! Powiem więcej, byłem niš oszołomiony!!! Bo przecież You And Your Friend do dzi pozostaje jednš z najważniejszych piosenek w moim zyciu (z różnych względów ) a Planet... jednš z najbardziej przemawiajšcych, pełnš uczucia, emocji... ach... ciężko słowa znaleć... Poza tym piorunujšce wrażenie zrobiły na mnie też tre "hity" jak Calling Elvis czy też The Bug... no nie ma tam dla mnie słabeuszy.... A co do trasy koncertowej... no cóż... ciezko mówić, ze się nie było na koncercie jedynie z powodu... paszportu! Tak, ale wyobracie sobie, ze miałem jechać na koncert do Barcelony i to 3 pazdziernika, w moje urodziny, ale...nie dostalem paszportu i sprawa sie rypła. Dokument odebralem 10 pazdziernika... Czyz to nie jest ironia losu...?
And It's Your Face I'm Looking For On Every Street - dziadek - 11.09.2006 Nie martw się Tomek: po piętnastu laty może będziemy na tym forum wspominać trasę MK i EH, koncert w Hamburgu i już jako starsi panowie docenimy jeszcze bardziej tę muzykę spokojniejszš, dojrzalszš jakby, którš moglimy k i e d y s słuchać na żywo! And It's Your Face I'm Looking For On Every Street - aaadam - 11.09.2006 Cytat:Originally posted by dudageo@Sep 10 2006, 09:59 PMzgło się do IPN o status pokrzywdzonego przez poprzedni system, jak trafi się w IPN fan DS to jeszcze i odszkodowanie dostaniesz
And It's Your Face I'm Looking For On Every Street - olaph72 - 11.09.2006 Wysłuchałem wczoraj OES i tamte czasy znów stanęły mi przed oczami. Ech, dałbym wiele, żeby wróciły. :mellow: And It's Your Face I'm Looking For On Every Street - Robson - 11.09.2006 Być może użyję zbyt wielkich słów ale od dłuższego czasu tak sobie mylę, że tak naprawdę ta ostatnia płyta DS mogłaby być miało podpisana nazwiskiem Knopflera. Ale z drugiej strony jakie to ma znaczenie. Mark nigdy nie powiedział, że Dire Straits to ja a przecież wiemy kto jest odpowiedzialny za trzon materiału. Na tej płycie sš utwory jak dla mnie które w latach póniejszych mogłyby zaistnieć na Jego płytach solowych. Pewnie na wszystkich płytach DS dałoby sie takowe wyłowić ale chyba on every street ma takich jak dla mnie najwięcej. A tym skrótem mylowym powracamy do starego wštku o szyld o DS itd.
And It's Your Face I'm Looking For On Every Street - Patique - 11.09.2006 Jak to było w moim przypadku? Niech pomylę... aaaa, już pamiętam. Czasy podstawówki. Moich rodziców nie było stać na wypłacanie mi tzw. kieszonkowego więc "dorabiałem" sobie pisaniem wypracowań kumplom z klasy z jęz. polskiego i malowaniem rysunków na plastykę u pani "jędzy" Abraham. Kokosów nie zgarniałem, ale "honorarium" za jedno wypracowanie starczało na dwie pirackie wówczas kasety. Po zajęciach szkolnych zawsze obierałem kurs na targowisko przy dworcu w Gdyni-Chylonii, gdzie zostawiałem swój "zarobek". Wraz z OES kupiłem wówczas "Burn" Purpli (obie kasetach nieodżałowanej firmy "Takt"). Oczywicie przed rodzicami kryłem się ze swoim "procederem", ale w końcu puciłem mojemu ojcu OES wciskajšc kłamstewko, że była to kaseta kumpla... Ojcu chyba muzyczka wówczas rednio przypadła do gustu. Pamiętam, że wołał wtedy katować niemiłosiernie "Making Movies". PS. Ponadto długo przechowywałem jeden z polskich numerów "Bravo" w którym były zdjęcia z planu filmowego do teledysku "Calling Elvis".
And It's Your Face I'm Looking For On Every Street - pablosan - 10.03.2007 Czesem fajnie przejrzec dalsze strony forum i poczytac . Ja nie czekalem na OES, eksplozja "Knopfleromaniakalnosci" nastapila u mnie w grudniu 1992, ale powiem Wam, ze potem zbiralem wszystko co sie dało. Mam artykul z Bravo, ze bilety na trase OES pazdziernikowa w Niemczech w halach osiagnely wowczas cene 400 DM . Dziadek, Olaf-jak to bylo z biletami ?
And It's Your Face I'm Looking For On Every Street - hillbilly - 10.03.2007 a pamiętacie reklamę Philipsa ![]() i telewizji SYK Multichanel.... to były piękne czasy... And It's Your Face I'm Looking For On Every Street - Bart - 10.03.2007 Cytat:Originally posted by Patique@Sep 11 2006, 05:04 PMTakt żyje i ma się dobrze :] http://www.takt.com.pl/ |