Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits
Long Road To Home - Wersja do druku

+- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl)
+-- Dział: Pozostałe (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: This is us (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=17)
+--- Wątek: Long Road To Home (/showthread.php?tid=788)



Long Road To Home - hekselman - 09.01.2008

Eeee - skoro o offftop - to mogę napisać co wczoraj...
Do domu wracałem. Pogoda - wiadomo jaka - dla kierowcy max stress.
Ale -muzyka ratuje wszystko.
No - ostatnio dostałem ten mój ukochany koncert z Houston - gramy!
Ludzie!
Takiej wersji "Walking in the wild West End" to ja nigdzie nie słyszałem!
Posłuchajcie - fakt że teraz to nie ta epoka ale...
Zawsze uważałem że wysokiej klasy artysta (wykonawca) daje publicznoœci która "przydreptała osobiœcie" na koncert - COŒ EXTRA.
Bo to jest tak "w dobrym tonie" - pofatygowaliœta się ludziska - to macie PREMIUM.
No więc - dlatrego - z takim upodobaniem w s ł u c h u j ę się w nagrania z brawkami...
Ale na tym koncercie!!!!!!
Publicznoœć: podgrzana na maxa - przypomnę że 1985 to szczytowy chyba moment kariery DS - ledwo daje się utrzymać w ryzach..
Wystaczy moment ciszy; jakieœ "piano"...eksploduje!
I - gwizd to nie znaczy jak u nas "won!" - to œrodek ekspresji!
Kapela - podjarana na "maxa" - daje z siebie!
Ludzie!
Ja takiej wersji tego doœć statycznego kawałka to nie znałem: gramy co z płyty do czasu - Mark na swojej "blaszance", ciche chórki i ....trzeba skończyć ...ale wtedy ...potężne "rocksymfoniczne" nieomal wejœcie i Mark na gitarze - jesu! - jak on wycina!!!!!Przypomina mi się że to czas powalajšcej muzyki Marillion - i jeszcze innych "brzmień" lat 85 (pomóżcie - czyich?...).
Cišgnie się to granie w nieskończonoœć - jego gitara "łka" podnoszšc temperaturę na sali - na koniec fenomenalne; gromowe "forte" - ufff...nie było mnie tam ale: jak wspaniale że jest to nagranie!
A następne nagranie?
Zwykły "Tunnel of love"?
U Marka - nie ma nic zwykłego: znajdzie chwilkę by zaprezentować zespół, znajdzie moment by pobawić publicznoœć wirtuozeriš swojej gry; pokaże że studio - to nie wszystko na co stać artystę TOP klasy.
Popatrzcie tylko - ile i jak można bawić się tak prostym motywem!
Posłuchajcie!
Opozycjonistom od razu odpowiem: to "offtop" - piszę o tym co mnie buja i dlaczego.
Piszę bo wierzę że spotykam tu ludzi równie wrażliwych.
Piszę - by nie zapomnieć....
...a niedługo - bom stary sklerotyk - napiszę o tym jak Kaczkowski puszczał "Money for nothing" po raz pierwszy w Trójce z CD...
I napiszę o tym jak buja mnie "Golden Heart" i dlaczego...
I napiszę o moim pierwszym "oglšdzie" Local Hero......

Szykujcie szpady - adwersarze!!!!


Long Road To Home - Robson - 09.01.2008

Dobre, dobre. Podoba mi sięUśmiech Tylko dlaczego w offtopie? To przecież o muzyce płynšcej prosto z serca i prosto z Londynu jak to powiedział kiedyœ Roman Rogowiecki zapowiadajšc DS na LiveAid choć koncert z HoustonUśmiech Więcej wieczoremUśmiech


Long Road To Home - koobaa - 10.01.2008

Cytat:Originally posted by hekselman@Jan 9 2008, 08:57 AM
Ja takiej wersji tego doœć statycznego kawałka to nie znałem: gramy co z płyty do czasu - Mark na swojej "blaszance", ciche chórki i ....trzeba skończyć ...ale wtedy ...potężne "rocksymfoniczne" nieomal wejœcie i Mark na gitarze - jesu! - jak on wycina!!!!!Przypomina mi się że to czas powalajšcej muzyki Marillion - i jeszcze innych "brzmień" lat 85 (pomóżcie - czyich?...).
Cišgnie się to granie w nieskończonoœć - jego gitara "łka" podnoszšc temperaturę na sali - na koniec fenomenalne; gromowe "forte" - ufff...nie było mnie tam ale: jak wspaniale że jest to nagranie!
Fajnie opisujesz swoje wrażenia. Ja też miałem podobne po przesłuchaniu tego koncertu po raz pierwszy. Potem nadeszły kolejne...
Nie wiem czy Cię to rozczaruje ale to solo końcowe w Wild West End nie jest w wykonaniu Marka. Swoje 5 minut dostawał wtedy Jack Sonni a Mark dalej zasuwał na swojej 'blaszance'. Ja nie odbieram go tak entuzjastycznie jak Ty, powiem więcej - nie pasuje mi ono w tym miejscu. Zgadzam się co do Tunnel Of Love, choć wersja z Uniondale - z tej samej trasy - bije moim zdaniem Houston na głowę.


Long Road To Home - hekselman - 10.01.2008

No proszę..to nie Mark gra...
Eeee - wcale mi to nie przeszkadza - a "nie umrę w nieœwiadomoœci"! :-)))
Fakt - też uważam że no...m n i e j pasuje ale to też mi jakoœ nie przeszkadza się delektowac! W sumie - to spełnia moje oczekiwania od koncertów że będzie się działo! A że nie do końca idealnie - może to kwestia chwili, mody, fantazji (oczywiœcie WIEM że na takim koncercie niewiele dzieje się przypadkiem) ale - wszelkie wštpliwoœci rozstrzygam z wrodzonym obiektywizmem: po s w o j e j myœli :-))))
Niemniej - znakomicie że rozszerzam swojš wiedzę choć czasm zazdroœć aż mnie bierze: jacy oni (ci koledzy z Forum) kompetentni i osłuchani! Zazdroœć - podkreœlam! - nie zawiœć!
No a tak przy okazji: fajnie że mnie inspirujesz! Uczę się i poszukuję z ogromnš przyjemnoœciš całe życie i wcišż mi nie doœć!
A teraz np:
PILNIE POSZUKUJĘ NAGRAŃ Z UNIONDALE!
Pilnie!!!!!! :-)

....a dlaczego w "offtopie"? no bo ja wiem? takie wydajš mi się zbyt osobiste te odczucia żeby gdzieœ centralnie...
Choć powiem wam: tu chyba wielu myœli tak samo - ale czaderskie miejsce!!!!


Long Road To Home - Robson - 10.01.2008

To się dzieje w Uniondale podczas "Tunnel Of Love" to przechodzi najœmielsze oczekiwania. 24 min. "totalnego odjazdu"Uśmiech


Long Road To Home - Stach - 10.01.2008

Właœnie przesłuchałem. Do tej pory za najlepszš wersję uważałem tę z "Alchemy". Ale ta wersja to istne cudo. Gitara znakomicie się komponuje z saksofonem i keyboardem. Nisamowiete. I trwa grubo ponad 20 min. MYŒLĘ, ŻE KAŻDY FAN TĘ WERSJĘ POWINIEN ZNAĆ!!! MUSOWO! Duży uśmiech Jak dobrze, że ktoœ to kiedyœ nagrał...
Że też Mark tego jeszcze nie wydał - trzeba by mu przypomnieć tę wersję i parę innych koncertów, bo on pewnie sam ich sobie nie odtwarzał. Takie cuda...

From fan to fans: Duży uśmiech
http://dsbootlegs.blogspot.com/2007/07/uniondale85.html

Unikalna pozycja!


Long Road To Home - hekselman - 11.01.2008

Dzięki Stachu za dobre chęci - ale tak się składa że nie tylko ja mam utrudniony dostęp do plików z Rapidshare....No cóż - najpopularniejszy "skład" ale - i najtrudniejszy. Jak się korzysta z dostępu do internetu sieciš osiedlowš - "rapid" widzi wszystkich jako jednego .....brrr. Poza tym: rapid usuwa pliki i wtedy...kicha. A że płatny - to już detal. Jak masz możliwoœć pobrać - wystaw to np na http://www.divshare.com/ : zarejestrujesz się i możesz trzymać pliki po wsze czasy w nieograniczonym wymiarze - ZA DARMO. Możesz udostępniać; zabezpieczać hasłem - trzymać filmy i muzykę.Wadš jest: max wielkoœć pliku na jeden raz 200Mb. Ale jak trzeba większe - te same zasady tu:http://www.mediafire.com/ ale max wielkoœć pliku - 1000Mb!
A! - i nie wiem o której wersji tak entuzjastycznie się wypowiadasz: z Houston czy Uniondale?


Long Road To Home - Stach - 11.01.2008

Mówię o wersji z Uniondale.


Long Road To Home - Stach - 11.01.2008

Apropos Jacka Sonni. W jakich utworach DS udzielał on się w partiach solowych tak jak w "WWE"? Gdzieœ czytałem, że jego umiejętnoœci dorównujš poziomu Marka. Dyskutowałbym tutaj, bo po pierwsze prezentuje inny, bardziej konwencjonalny styl, po drugie nie jest tak błyskotliwy na progach. Chociaż gra bardzo ładnie. Wiecie może, jak wyglšda jego kariera? Co robił po DS?


Long Road To Home - olaph72 - 11.01.2008

Artykuł z pisma "Kerrang" z maja 1985 roku o Jacku Sonni.
Wyszperałem informację, że JS przez jakiœ czas pełnił funkcję wiceprezesa ds. marketingu firmy Guitar Center.


Long Road To Home - Andrzej - 12.01.2008

Nie jednego z nas wiedza Cooby i Robsona zaispirowała do dalszych poszukiwan i poszerzania wiedzy na temat Marka. Zawsze wydawalo mi sie, że o muzyce Marka wiem wszystko(moge o niej rozmawiac cztery dni i noce, żadko pobierajšc tlen do płuc). Jednak gdy trafilem na to Forum szybko zrozumiałem ,że do takich znawcow j.w. nie mam szans. Po prostu jestem mały pikuœ.
No i dobrze ,że wrócili i ciagle inspirujš. Cieszę sie jak nie wie co.
Ciagle rowniez czekam kiedy zejdš sie drogi Hekselmana i Jamborego i Pablosana, wtedy zapewne wybuchnie piorunujšca mieszanka nadmorskiej œwieżoœci i fala Markowych niespodzianek porownywalnych do Tsunami.
Chyba dobrze ,że umiem pływać. :wacko:


Long Road To Home - SmokEustachy - 13.01.2008

Cytat:Originally posted by Stach@Jan 11 2008, 12:30 PM
Mówię o wersji z Uniondale.
Zassał to ktoœ? Albo udostepnił?

A tš wersję ToL, w której zespół trochę odjechał w różne tematy?


Long Road To Home - Gasper - 13.01.2008

Cytat:Originally posted by Stach@Jan 10 2008, 07:07 PM


From fan to fans: Duży uśmiech
http://dsbootlegs.blogspot.com/2007/07/uniondale85.html

Unikalna pozycja!
Stšd ja œcišgnšłem, Stacha link.

Tu jest właœnie chyba ta wersja ToL o której mówisz. Uśmiech

Pozdrawiam