Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits
"aj łont Maj Emtiwi" - Wersja do druku

+- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl)
+-- Dział: Markowe tematy (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Knopflerowo (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=6)
+--- Wątek: "aj łont Maj Emtiwi" (/showthread.php?tid=857)



"aj łont Maj Emtiwi" - Ania_M - 12.03.2008

http://www.digart.pl/praca/160064/aj_lont_maj_emtiwi.html
Ja bym na coœ takiego nie wpadła Duży uśmiech


"aj łont Maj Emtiwi" - macsa - 12.03.2008

HEHEHE

Niezłe !!

Duży uśmiech


"aj łont Maj Emtiwi" - Ania_M - 10.06.2008

W opisie tematu jest "Mark i DS wcišż inspirujš", więc myœlę, ze jak to, co chcę napisać, umieszczę tutaj, to nikogo tym nie skrzywdzę. Uśmiech
Wczoraj na języku polskim mieliœmy lekcję jak pisze się esej. Szanowna pani powiedziała, że jak ktoœ chce, może spróbować w domu coœ takiego napisać, ale nie jest to obowišzek, bo wykracza poza program gimnazjum, temat dowolny. Ja sobie wybrałam temat o tym, jak pewne momenty w życiu budzš w nas emocje, nad którymi nie zdołamy zapanować. Dzisiaj zaprezentowałam to na głos (okazało się zresztš że prócz mnie w klasie nikt nie podjšł się napisania pracy) i do dziennika poszła szósteczka, a o tę w gimnazjum, a w dodatku z polskiego, niełatwo. A jak to ma się do Marka Knopflera? Sami sprawdŸcie:
"Czasem w życiu wystarczy jeden impuls, by łzy popłynęły cirkiem. Pamiętam sytuacje z wczesnego dzieciństwa, kiedy na dŸwięk organów "Walk of life" wychodziłam z domu, bo denerwował mnie ten wokalista któremu zdawało się, że potrafi œpiewać. Jakieœ trzy lata temu popsuła się moja wieża, został stary odtwarzacz taty, który nie przyjmował płyt mojego ulubionego zespołu Wilki. Swojš drogš, przypadek czy przeznaczenie? Sięgnęłam po pierwszš lepszš płytę i celem zagłuszenia ciszy włożyłam jš do odtwarzacza. Okładka była ciemna, a na niej błyskawica. Nie spodobała mi się ta muzyka, choć znałam jš nieŸle, bo tata bardzo często słuchał: utwory na niej były jak dla mnie zbyt długie, a w dodatku, tak w ogóle, co to za pomysł, aby do przemysłu muzycznego przepuszczać kogoœ, kto kompletnie nie potrafi œpiewać? Dziœ wiem, że fachowo nazywa się to melodeklamacjš, i wcale nie jest to przekleństwo. Stało się coœ, co sprawiło, że ta muzyka do mnie przemówiła - usłyszšłam jeden riff gitary i ustrzeliło mnie na miejscu. Spojrzałam raz jeszcze na okładkę płyty - zespół nazywa się Dire Straits. Wklepałam nazwę w google: pierwsza plyta w 1978 roku, wokalistš jest Mark Knopfler, który komponuje muzykę do filmów, w 1996 roku ukazała się jego pierwsza solowa płyta. Uważany za jednego z najlepszych gitarzystów œwiata - co mnie bardzo zabolało, bo uwielbiałam wtedy Santanę, istniejš gitary sygnowane jego nazwiskiem, jest jednym z niewielu preferujšcych grę bez kostki, a w dodatku mimo iż jest leworęczny, gra prawš rękš. I zaczęło się poznawanie wszystkich płyt. Miesišc temu miałam z rodzicami okazję być w hali warszawskiego Torwaru na koncercie Marka. Przez trzy pierwsze piosenki nie wiedziałam jeszcze co się dzieje, gdzie jestem i po co. Kiedy dotarło do mnie, że na własne oczy widzę człowieka którego przez trzy ostatnie lata mogłam pooglšdać na ekranie telewizora, poczułam jakšœ nieznanš mi radoœć i rozpłakałam się ze szczęœcia. Wczeœniej podobnego odczucia euforii które ojawiło się łzami, doznałam kiedy po jednej z ostatnio przebytych operacji stanęłam na podłodze obiema równymi już nogami, w butach bez dorabianej przez szewca podeszwy. Obie te sytuacje sa skrajnie różne, ale w obu do rozbudzenia wyjštkowych uczuć wystarczył mały impuls. A podczas słuchania nawet po raz tysięczny tej samej płyty Marka Knopflera od nowa przeżywam wzruszenie, odkrywam od poczštku jakieœ dŸwięki w tej kochanej przeze mnie muzyce, które wczeœniej gdzieœ mi umknęły. Nie trzeba wiele, bo tylko dowolny, nieodkryty poprzednio ton, by obudziły się we mnie drzemišce do tej pory uczucia. Nie ukrywam ich wcale. I wiem, że nie jestem w tym odosobniona. Bo przecież każdemu z nas przydaża się w życiu taki moment, w którym jeden mały impuls powoduje radoœć, wzruszenie, gniew, złoœć lub strach. Często jest to tak niespodziewane, że nie zdołamy nad tym zapanować, nie zdołamy tego stłumić. A potem niejednokrotnie ogarnia nas wstyd, jak mogliœmy dać się tak ponieœć emocjom. Tylko czy słusznie? Czy rzeczywiœcie okazywanie swoich uczuć, uzewnętrznianie ich, to jest coœ złego? Zostawiam to do indywidualnego rozważenia".
Często poprzez kokieterię mówi się, ze nie spodziewało się jakiegoœ wyróżnienia. Ja nie spodziewałam się naprawdę. Po pierwsze dlatego, że w szkole jestem dopiero od tygodnia, pani która przychodziła do mnie do domu na lekcje, cały czas krytykujšc mnie że kompletnie nie potrafię pisać, zniszczyła mojš miłoœć do pisania, i wiarę w siebie, że potrafię. A tę wiarę miałam od dawna, wygrywajšc zresztš wojewódzkie konkursy literackie, a jeœli nie, to plasujšc się w pierwszej trójce. Ta szóska była mi potrzebna, by przywrócić mi wiarę we własne możliwoœci, ale naprawdę nie uważam, żeby w tej pracy było coœ szczególnego. Zresztš, dziœ jeszcze przed językiem polskim, całkowicie poprawiałam ostatnie fragmenty, i jak widać, wyszło mi to na dobre. Oczko


"aj łont Maj Emtiwi" - mirek - 13.06.2008

Aniu u mnie masz dwie szostki a nawet 7. pozdrawiam

fajnie napisane


"aj łont Maj Emtiwi" - Ania_M - 29.01.2010

No to się czymś pochwalęUśmiech
Dziś w szkole na lekcji Wiedzy o Kulturze mieliśmy prezentować sylwetki swoich ulubionych muzyków. Tak się klasowo umówiliśmy, że prezentuję ja swojego i jeszcze jedna koleżanka swojego faworyta, byle długo. Chyba nie muszę pisać, że wzięłam ze sobą taki oto zestawik:
1) "Jedynka" Dire Straits
2) "Cal" - soundtrack
3) "Get Lucky"
4) Jedno duże zdjęcie Dire Straits
5) Zdjęcia z koncertu Marka na Torwarze
Opowiedziałam trochę o Marku - mogłabym więcej, ale nie chciałam zanudzać, zresztą muzyki się nie da opowiedzieć i na początku zaprezentowałam po jednej piosence z każdej płyty, przytaczając troszkę związaną z nią historię, na specjalne życzenie dwóch koleżanek z klasy które podobnie jak ja od swojego tatusia, od swoich tatusiów połknęły Knopflerowego bakcyla, było jeszcze "Going Home" z komórki, bardzo spontanicznie - była też prośba o "Postcards from Paraguay" i "Your Latest Trick", ale nie przewidziałam, że trzeba wziąć dwie płyty więcej Uśmiech Oczywiście skończyło się na tym, że przez całą lekcje słuchaliśmy "Jedynki", bo ona zrobiła w klasie największą furorę, "Going Home", "Father & Son" i "Border Reiver" wcześniej też przypadły moim kolegom i koleżankom do gustu i to bardzo - myślę, że niekoniecznie dlatego, by uniknąć zwyczajnego tematu lekcjiUśmiech Efekt końcowy: zarażenie muzyką Marka 24-ech osób i prośby o pożyczenie płyt od każdego, no i wielka moja radość Uśmiech A gdybym wiedziała, że tak świetnie to wyjdzie, wzięłabym więcej płyt ze sobą Uśmiech


"aj łont Maj Emtiwi" - Robson - 29.01.2010

W ogóle mnie to nie dziwi Ania wszyscy jesteśmy nienor....Uśmiech A ta Twoja koleżanka jakiego miała faworyta?


"aj łont Maj Emtiwi" - Ania_M - 29.01.2010

Robert, zgadnij! Oczko


"aj łont Maj Emtiwi" - Robson - 29.01.2010

Uła nie mam szans. Polskiego, zagranicznego?


"aj łont Maj Emtiwi" - Ania_M - 29.01.2010

Zagraniczny. Od razu mówię że nie będzie łatwo, bo nie jest to taka oczywista odpowiedź Uśmiech


"aj łont Maj Emtiwi" - Robson - 29.01.2010

Ale klimaty Markowe czy jakieś Behemoty?Uśmiech


"aj łont Maj Emtiwi" - Ania_M - 29.01.2010

Ani jedno ani drugie Oczko


"aj łont Maj Emtiwi" - Robson - 29.01.2010

To może coś z brytyjskiego mainstreamu. Coldplay itp.? Jak nie to się poddaję to tak jakbyś mnie zapytała ile jest zespołów na świecie?


"aj łont Maj Emtiwi" - Ania_M - 29.01.2010

RacjaOczko
W.A.Mozart.
Uśmiech


"aj łont Maj Emtiwi" - Robson - 29.01.2010

E to trza było mówić że coś z klasycznejUśmiech


"aj łont Maj Emtiwi" - Ania_M - 29.01.2010

No w sumie można było Uśmiech No, i takie prezentacje mogłyby być częściej, bo 40 minut to za mało.... Uśmiech


"aj łont Maj Emtiwi" - Robson - 29.01.2010

No popatrz za moich czasów lekcja trwala 45 min.Uśmiech


"aj łont Maj Emtiwi" - Ania_M - 29.01.2010

Teraz też zwykle trwa 45, chyba, że trzeba zostać na przerwie Cwaniak
W tym wypadku akurat 5 minut uciekło na sprawdzenie listy i MozartaUśmiech