10.05.2006, 19:18
Wstęp do Beachcombing (dopóki Mark nie zaczyna piewać) kojarzy mi się... z poczštkiem What it is :] Wiem, że sš to doć różne rzeczy, ale i jeden, i drugi fragmencik przywodzi mi przed oczy taki sam obraz: jadę samochodem, a nad horyzontem włanie wschodzi słońce... 
edit: Teraz Mistrz niestety będzie musiał troszkę poczekać, bo włanie kupiłem nowy Pearl Jam... B)

edit: Teraz Mistrz niestety będzie musiał troszkę poczekać, bo włanie kupiłem nowy Pearl Jam... B)

