23.06.2006, 11:24
Rzeczywicie, ale winny wszystkiemu jest Jambore... Otrzymałem od niego kilka DVD (na tym forum nie muszę dodawać, że nie sš to bynajmniej filmy...) i nie wypuszczam teraz goci wczeniej do domu, niż nie zaliczš conajmniej jednego koncertu... Wydaje mi się, że niektórzy inaczej wyobrażali sobie taki występ, i ciekawie patrzy się, jak zaczyna ich gra Marka, jego specyficzna dynamika koncertu powoli wcišgać. Tak więc na następny koncert (W-wa? Praga? Berlin?) na pewno przyjedzie z nami więcej fanów!
Poza tym czytam tu relacje z ostatniej trasy koncertowej, zlotu, i krew mnie zalewa, że
szykujš się kolejne imprezki, a ja nie mogę na nich być!
Poza tym czytam tu relacje z ostatniej trasy koncertowej, zlotu, i krew mnie zalewa, że
szykujš się kolejne imprezki, a ja nie mogę na nich być!

