24.06.2006, 21:02
trochę na inny temat... od razu zaznaczę, że jestem w szoku...
Spotkałam dzisiaj na "imprezie plenerowej" pewnego człowieka... Andrzeja. Otóż Andrzej jak usłyszał, że jestem fankš DS i MK, wspomniał co o forum, że nawet zdarzyło mu się tu pare razy być, ale nie o to chodzi... Andrzej, gdy MK miał grać w Sali Kongresowej, chciał kupić bilety na ten koncert. Nie udało mu się, więc chciał kupić od konika tuż przed koncertem, ale bilety były w cenie 800zł... Więc gdy tak się zastanawiał nad wydaniem doć pokanej kwoty, zobaczył menedżera MK, który chodził i rozdawał bilety, bo inaczej by się zmarnowały! Andrzej dostał bilet za darmo i siedział w loży honorowej!... rany... brak słów...
Spotkałam dzisiaj na "imprezie plenerowej" pewnego człowieka... Andrzeja. Otóż Andrzej jak usłyszał, że jestem fankš DS i MK, wspomniał co o forum, że nawet zdarzyło mu się tu pare razy być, ale nie o to chodzi... Andrzej, gdy MK miał grać w Sali Kongresowej, chciał kupić bilety na ten koncert. Nie udało mu się, więc chciał kupić od konika tuż przed koncertem, ale bilety były w cenie 800zł... Więc gdy tak się zastanawiał nad wydaniem doć pokanej kwoty, zobaczył menedżera MK, który chodził i rozdawał bilety, bo inaczej by się zmarnowały! Andrzej dostał bilet za darmo i siedział w loży honorowej!... rany... brak słów...

