25.06.2006, 02:21
W 2001 mieszkałem od dwóch lat w Poznaniu. Ale nawet wczeniej, kiedy mieszkałem i pracowałem w stolycy, zamawiałem bilety na koncerty u kolegi, który ma sklep muzyczny w Jeleniej Górze. To on przekazał mi hiobowš wieć, że bilety do Kongresowej nie wyszły poza Warszawę. Mimo to zaryzykowałem. I udało się.
To był jeden z najpiękniejszych koncertów w moim życiu. I jedna z największych przygód. Z koncertem DS na Praterstadion w Wiedniu, w 1992 roku, też wišże się pewna anegdotka. Ale o tem potem.
To był jeden z najpiękniejszych koncertów w moim życiu. I jedna z największych przygód. Z koncertem DS na Praterstadion w Wiedniu, w 1992 roku, też wišże się pewna anegdotka. Ale o tem potem.

