28.06.2006, 20:39
To było moje pierwsze spotkanie z Tomkiem - włanie poprzez jego artykuł o DS we wkładce w Tylko Rocku. Potem "spotykałem" się z nim wiele razy, przy róznych okazjach... Do końca nie brałem jego depresji na poważnie, nawet kiedy podpisał swój ostatni felieton datš swojej mierci... Kiedy usłyszałem w TV, co się stało, zamarłem...
Chwila zadumy...
Chwila zadumy...

