22.07.2006, 22:58
Tomek masz solidne usprawiedliwienie.
Na urlopie przeorałem płytę BiA. Jako tak zawsze twierdziłem, iż jest to najbardziej komercyjna płyta DS i traktowałem jš z małym dystansem. Kogo by nie zapytać(z niezagarzałych fanów) to wszyscy od razu BiA.
Przesłuchałem jš 117 mln razy i nie dokonuję tu odkrycia, jest po prostu CUDOWNA.(jeszcze bardziej dojrzała, a może ja dojrzałem).
W przerwach między utworami dochodziły do mnie szumy morskich fal - ale klimacik.
Acha - jestem już po urlopie stšd ta chwila reflekcji i tęsknoty.
Na urlopie przeorałem płytę BiA. Jako tak zawsze twierdziłem, iż jest to najbardziej komercyjna płyta DS i traktowałem jš z małym dystansem. Kogo by nie zapytać(z niezagarzałych fanów) to wszyscy od razu BiA.
Przesłuchałem jš 117 mln razy i nie dokonuję tu odkrycia, jest po prostu CUDOWNA.(jeszcze bardziej dojrzała, a może ja dojrzałem).
W przerwach między utworami dochodziły do mnie szumy morskich fal - ale klimacik.
Acha - jestem już po urlopie stšd ta chwila reflekcji i tęsknoty.
We are the sultans of swing...

