03.08.2006, 00:22
Cytat:Originally posted by Barciu+Aug 2 2006, 07:02 PM--></div><table border='0' align='center' width='95%' cellpadding='3' cellspacing='1'><tr><td>QUOTE (Barciu @ Aug 2 2006, 07:02 PM)</td></tr><tr><td id='QUOTE'>Wolne żarty! Wykluczone! [/b] Beda. Jesli pamietaja po 60 latach to czemu maja nie pamietac po 100? O Bachu, Chopinie czy Mozarcie wszak nadal sie pamietaCytat:[i]Originally posted by BET+Aug 2 2006, 04:37 PM--></div><table border='0' align='center' width='95%' cellpadding='3' cellspacing='1'><tr><td>QUOTE (BET @ Aug 2 2006, 04:37 PM)</td></tr><tr><td id='QUOTE'> <!--QuoteBegin-olaph72@Aug 2 2006, 03:47 PM
<!--QuoteBegin-Ania[/i]
[b]Założę się że o tak wielkich jak Hendrix czy Lennon nikt nie będzie już pamiętał.
[/b][/quote]Ale w czasach Mozarta było nieco mniej muzykantów niż w czasach Hendrixa
No i o Hendrixie jeszcze nie ucza w szkole, co jest dla mnie doć dziwne. Dlaczego "Wychowanie muzyczne" w podstawówce nie obejmuje muzyki współczesnej, nie "poważnej"?[/b][/quote]BET >> Chyba le zinterpretowałe mojš reakcję.
Ja włanie obruszyłem się na sugestię, że nie będš.Barciu>> Uwierz, w tamtych czasach było nie mniej muzyków i muzykantów co dzi. Różnica polega na tym, że wtedy - poza gazetami - nie istniały media. Dzi pamiętamy tylko najwybitniejszych kompozytorów z minionych wieków, co pozwala żywić nadzieję, że za sto lat będzie się słuchało Hendrixa, a zasłona zapomnienia spadnie np. na Wzgórze YaPa3 (o ile juz nie spadła).

