03.10.2006, 00:22
Robson, a ja się na to nie godzę i piętnuję każdš wtórnoć.
No i dręczy mnie dysonans emocjonalno-analityczny. Bo jako słuchacz-fan pokocham każdy dwięk jaki wyjdzie spod palców MK. Ale nie jestem bezkrytyczny, i jako słuchacz-recenzent wychwytuję takie kiksy.
No i dręczy mnie dysonans emocjonalno-analityczny. Bo jako słuchacz-fan pokocham każdy dwięk jaki wyjdzie spod palców MK. Ale nie jestem bezkrytyczny, i jako słuchacz-recenzent wychwytuję takie kiksy.

