26.01.2007, 02:02
Aniu_M, nie jestem w stanie napisać nic sensownego w odpowiedzi na Twój post. Wobec tej tragedii czuję kompletnš bezradnoć. W takich chwilach człowiek zwraca uwagę na to, co na prawdę w życiu ważne. Dwa lata temu dowiedziałem się o mierci kolegi ze studiów. Miał 28 i zmarł na atak serca, znałem go bardzo dobrze, wesoły, życzliwy, sympatyczny chłopak. Pierwsze wrażenie to szok, bezład mylowy i całkowite zaskoczenie, póniej dotarło do mnie, że przecież tak na prawdę nikt nie zna dnia ani godziny. I wtedy przejrzałem na oczy i zobaczyłem jak małe i nieistotne sš niektóre ludzkie dšżenia, potrzeby, marzenia. W takiej przykrej i trudnej chwili najłatwiej rozpoznać co w życiu faktycznie zasługuję na uwagę i powięcenie.
Pozdrawiam
Pozdrawiam

