08.02.2007, 15:10
Piekne słowa Andrzeju - trochę zazdroszczę Ci, że mogłe poznawać płyty Marka od samego poczštku działalnoci DS chronologicznie... Ja rozpoczšłem kontakt z muzyka Mistrza dopiero od płyty BIA, a pierwszym wydawnictwem, na które wiadomie czekałem to dopiero OES. Chyba włanie dlatego nie jestem tak emocjonalnie zwišzany z pierwszymi płytami DS.
Robercie - tak naprawdę to ja tej płyty jeszcze nie poznałem w stopniu, który pozwolił by mi napisać cokolwiek mšdrego na jej temat. Wiem, że jest to klasyka muzyki Marka i trochę mi wstyd, że nie przegryzłem się jeszcze przez wszystkie teksy, kruczki i to co jest napisane między wierszami. Gdy odkrywałem " jedynkę" - język angielski nie był mojš najmocniejszš stronš i teksty Marka były po prostu zbyt trudne aby je przetłumaczyć. Nie było wtedy tak łatwo z dostepem do informacji, brak internetu, forum internetowego itp.... Dlatego po długim wałkowaniu odłożyłem na pułeczkę z napisem - wietna muzyka z niezrozumiałymi tekstami.
Odczuwam "jedynkę" jako bardzo energetycznš płytę - tyle na niej siły życiowej, mocy i wykopu. Pamiętam, że przy tej muzyce najlepiej wchodziła do głowy nauka ( czasy szkoły redniej ),ta płyta nigdy się nie nudziła. Zrobiłem sobie nawet składankę z trzech pierwszych płyt na dwóch kasetach magnetofonowych i składanka ta leciała na okršgło podczas co trudniejszych tematów w mojej edukacji. To w zasadzie tyle mogę napisać na temat "jedynki" Dire Straits, może oprócz tego, że obiecuję sobie cišgle zasišć i poznać tš płytę dogłębnie bo to wstyd tak mało o niej wiedzieć !!
Nistety czasu dużo mniej niż w czasch szkolnych, a muzyki którš chciało by się poznać cišgle więcej i więcej !!
:wacko:
Cytat: Tak szybko? Maćku szukałem ale Twojej recenzji nie znalazłem wink.gif
Robercie - tak naprawdę to ja tej płyty jeszcze nie poznałem w stopniu, który pozwolił by mi napisać cokolwiek mšdrego na jej temat. Wiem, że jest to klasyka muzyki Marka i trochę mi wstyd, że nie przegryzłem się jeszcze przez wszystkie teksy, kruczki i to co jest napisane między wierszami. Gdy odkrywałem " jedynkę" - język angielski nie był mojš najmocniejszš stronš i teksty Marka były po prostu zbyt trudne aby je przetłumaczyć. Nie było wtedy tak łatwo z dostepem do informacji, brak internetu, forum internetowego itp.... Dlatego po długim wałkowaniu odłożyłem na pułeczkę z napisem - wietna muzyka z niezrozumiałymi tekstami.
Odczuwam "jedynkę" jako bardzo energetycznš płytę - tyle na niej siły życiowej, mocy i wykopu. Pamiętam, że przy tej muzyce najlepiej wchodziła do głowy nauka ( czasy szkoły redniej ),ta płyta nigdy się nie nudziła. Zrobiłem sobie nawet składankę z trzech pierwszych płyt na dwóch kasetach magnetofonowych i składanka ta leciała na okršgło podczas co trudniejszych tematów w mojej edukacji. To w zasadzie tyle mogę napisać na temat "jedynki" Dire Straits, może oprócz tego, że obiecuję sobie cišgle zasišć i poznać tš płytę dogłębnie bo to wstyd tak mało o niej wiedzieć !!
Nistety czasu dużo mniej niż w czasch szkolnych, a muzyki którš chciało by się poznać cišgle więcej i więcej !!
:wacko:


![[Obrazek: macsa.gif]](http://images.chomikuj.pl/button/macsa.gif)