19.03.2007, 09:07
Barciu - wiem dokładnie co czujesz... Jakie 4 lata temu skradzono mi pomarańczowego maluszka, który miał już 18 latek i cały ten czas był w rodzinie. Najpier jedził nim brat, potem siostra, aż w końcu przejšłem pałeczkę ja - najmłodszy z rodzeństwa. Co ja się przy nim narobiłem przez te kilka lat to moje - znałem chyba każdš róbke w moim maluszku. Dlatego strata była tym większa dla mnie...Znalazł się po tygodniu - niestety cały wybebeszony, bez silnika, siedzeń i osprzętu.
To już nie było to samo auto...
Szkoda "Kredensa"....
Złodzieje to serca nie majš za grosz !!
:angry:
To już nie było to samo auto...Szkoda "Kredensa"....
Złodzieje to serca nie majš za grosz !!
:angry:


![[Obrazek: macsa.gif]](http://images.chomikuj.pl/button/macsa.gif)