31.03.2007, 18:54
Cytat:Originally posted by Robson@Mar 31 2007, 04:19 PMCzemu zawsze to komu przeszkadza?
Czemu zawsze jest tak, że osoby deklarujace swój ateizm muszš prędzej czy poniej to ogłosić? Wszem i wobec. Zawsze bardzo mnie to interesowało![]()
Żarcik.Po pierwsze: nie zawsze. Skšd wiesz, ilu na forum jest jeszcze niewierzšcych? :> Dopóki tego nie powiedzš, będš domylnie uznawani za wierzšcych. A kiedy powiedzš, będzie znowu: "ale się obnosisz"?

Po drugie: nie muszš. Nie czuję jakiej wewnętrznej potrzeby malować sobie na czole, żem ateista. Nie widzę jednak powodu, by to ukrywać. Kiedy uważam to za uzasadnione, to mówię o swoim wiatopoglšdzie - tak jak to zrobiłem w tym wštku. Przecież nie zatršbiłem bez powodu: jestem ateistš, klękajcie narody.
A co do ogłaszania wszem wobec - piszę na forum, jak miałem inaczej napisać?
Szyfrem? Szeptem?
Tutaj inaczej się nie dało, niż wszem wobec. No i muszę się jeszcze wyżalić nieco. Nader często kiedy przebšknę co o moim bezbożnictwie, słyszę, jakobym się z tym obnosił (i nie jestem w tym odosobniony). No kaman... Ja rozumiem, gdybym organizował jakie parady atheist-pride, wiece organizował, czy chociaż nosił koszulki z odpowiednimi napisami. A o obnoszeniu się słyszę również od osób noszšcych krzyżyk na piersi... Drażni mnie to, i mam odczucie - mimo iż zdaję sobie sprawę, że pewnie nietrafne - że jestem w tym momencie negatywnie wartociowany. Co w stylu: "ateista? No, zawiodłem się...".
No dobra, wywnętrzyłem się - mam nadzieję że tym razem uznasz to za uzasadnione

