10.05.2007, 03:51
Robson, każdy z nas ma MK w sercu, ale tylko w komunizmie wszystkie serca biły w jednym rytmie. <_< Wyobra sobie, że ja wcišż traktuję Guya jako "nowego" człowieka przy Marku, mimo że już tyle lat grajš razem.
Pierwsze płyty DS bardzo głęboko dotknęły mej duszy. Wszystko co przyszło potem już tylko utrwalało to piętno. A Guy włanie pojawił się "potem".
Pierwsze płyty DS bardzo głęboko dotknęły mej duszy. Wszystko co przyszło potem już tylko utrwalało to piętno. A Guy włanie pojawił się "potem".

