06.08.2007, 23:26
Ja jako wybitnie spokojnie podchodzę do czasu kiedy ukażę się ta kolejna-upragniona. Wynika to chyba z tego, że niegdy z reguły nie dochodziły do nas żadne przedbiegi w zwišzku z ukazaniem się nowej płyty(dzisiaj jest internet i wszystko wiedzšce Forum). Stare przyzwyczajenia ???? - zasadniczo to sam nie wiem. Wiem natomiast jedno jak pięknie napisal to Robson - "Posłuchac i zamknšć się w zaciszu domowym" - wtedy to zapewne będzie dużo czasu na to ,żeby nie popełnić błędu i żeby nie ocenić tę płytę zbyt pochopnie i żle jš zaszuflatkować.
Zatem czekam - ale nie ukrywam swojego "spokojnego" zniecierpliwienia.
Zatem czekam - ale nie ukrywam swojego "spokojnego" zniecierpliwienia.
We are the sultans of swing...

