25.09.2007, 00:13
Dobra, pewne watki wczesniejszych wypowiedzi uwazam za zamkniete i nie chce mi sie do nic wracac.
Co do innych wykonawcow - graja swoje i wcale nie musza sie specjalnie rozwijac. Tak jak napisal Marti chociazby o B.B. Kingu. Graja to co grali przez X lat i chwala im za to. Powiem Ci cos z mojego podworka, czyli z branzy poligraficznej. Mam stale grono klientow. Mam swoj styl wydawniczy i projektowy. Nikt ode mnie nie wymaga nowych rewolucyjnych pomyslow, raczej jestem uzany w pewnych kregach za STYL. Mam swoja wyrobiona marke i moje produkcje nie schodza ponizej oczekiwanego poziomu. Co nie znaczy ze sa takie same. Ale STYL. STYL. To jest najwazniejsze. I o to samo chodzi w tym przypadku - jezeli te plyte kupi dajmy na to milion osob, to sadze ze 600 tys. po pierwszych przesluchaniach rzuci ja w kat. Bo od MK GENERALNIE oczekuje sie, aby nie schodzil ponizej pewnego ugruntowanego poziomu, malo kto bedzie rozkladal na czynniki pierwsze aranazacje, malo kto bedzie sie wsluchiwal w kazdy dzwiek i nute. To jest muzyka, pokarm dla mas, wiekszych lub mniejszych. Knopfler powinien grac dla ludzi, a nie dla siebie. Na koncertach najwieksze owacje i tak beda przy Telegraph i Brothers. To co bedzie klasyczne za 20 lat, tworzy sie teraz, MK tej klasyki nie tworzy. Piszesz ze na nowej plycie jest wiele nowych dla KNOPFLERA aranzacji. Coz , moze dla niego. Ale to tylko DLA NIEGO nowe aranzacje, bo jakbym juz to kiedys slyszal.....
Co do innych wykonawcow - graja swoje i wcale nie musza sie specjalnie rozwijac. Tak jak napisal Marti chociazby o B.B. Kingu. Graja to co grali przez X lat i chwala im za to. Powiem Ci cos z mojego podworka, czyli z branzy poligraficznej. Mam stale grono klientow. Mam swoj styl wydawniczy i projektowy. Nikt ode mnie nie wymaga nowych rewolucyjnych pomyslow, raczej jestem uzany w pewnych kregach za STYL. Mam swoja wyrobiona marke i moje produkcje nie schodza ponizej oczekiwanego poziomu. Co nie znaczy ze sa takie same. Ale STYL. STYL. To jest najwazniejsze. I o to samo chodzi w tym przypadku - jezeli te plyte kupi dajmy na to milion osob, to sadze ze 600 tys. po pierwszych przesluchaniach rzuci ja w kat. Bo od MK GENERALNIE oczekuje sie, aby nie schodzil ponizej pewnego ugruntowanego poziomu, malo kto bedzie rozkladal na czynniki pierwsze aranazacje, malo kto bedzie sie wsluchiwal w kazdy dzwiek i nute. To jest muzyka, pokarm dla mas, wiekszych lub mniejszych. Knopfler powinien grac dla ludzi, a nie dla siebie. Na koncertach najwieksze owacje i tak beda przy Telegraph i Brothers. To co bedzie klasyczne za 20 lat, tworzy sie teraz, MK tej klasyki nie tworzy. Piszesz ze na nowej plycie jest wiele nowych dla KNOPFLERA aranzacji. Coz , moze dla niego. Ale to tylko DLA NIEGO nowe aranzacje, bo jakbym juz to kiedys slyszal.....
and it's your face I'm looking for on every street...

