27.09.2007, 21:52
Bardzo się cieszę, że Mark zaczyna trasę w Europie. Właciwie im bliżej poczštku byłby koncert w Warszawie, tym lepiej. Nie chodzi tylko o to, że się nie moge doczekać.
Zawsze na poczštku trasy pojawiajš się różne eksperymenty z tracklistš; Mark gra niekiedy piosenki, których fani na dalszych koncertach już nie usłyszš. Przykład: "Iron Hand" oraz "Planet of New Orleans" w Dublinie w 1991 roku. Ale również w 2005 r. w Południowej Afryce, Indiach i Australii było kilka niespodzianek.
Zawsze na poczštku trasy pojawiajš się różne eksperymenty z tracklistš; Mark gra niekiedy piosenki, których fani na dalszych koncertach już nie usłyszš. Przykład: "Iron Hand" oraz "Planet of New Orleans" w Dublinie w 1991 roku. Ale również w 2005 r. w Południowej Afryce, Indiach i Australii było kilka niespodzianek.
A hen can lay a golden egg but she still can't sing
Well the hen's alright but the harp is everything
Well the hen's alright but the harp is everything

