29.10.2007, 22:04
Dobra to się pokuszę.
1. "True Love will never Fade" - zbyt prosta w swojej harmonii i zbyt krótkie solo. Nie podoba mi się ten klang a'la "The Shadows", zbyt dużo tego jest użyte w całym albumie.
2. "The Scaffolder's Wife" - nieuzasadniony jest tutaj flet, który wprowadza atmosferę rodem z dworu Króla Artura.(trzeba było dać zarobić staremu kumplowi) Spokojnie mógłby te partie zagrać sam Knopfler, który ładnie pogrywa na Gibsonie w tym utworze, ale zbyt niemiało. Ogólnie melodia ładna.
3."Fizzy and The still" - ten utwór mi się podoba bo przypomina klimatem utwory z płyty "Shangri La", fajny klimat, jakby z Meksyku. wietny utwór do porannej kawy, najlepiej pitej w ogrodzie
4."Heart Full of Holes" - piękny akustyk na pierwszym planie (chyba to National) i piękna melodia w Dur, a takie najlepiej lubię, wietne
5."We can get wild" - niby chwytliwe, ale nudne i sztampowe, tak jak utwory "Coyote" i "You Don't Know You're Born". Jeli tak zachęca swojš żonę do szaleństw to przypomniał mi się taki żart: "Gra wstępna mojego starego ogranicza się do stwierdzenia "Szykuj się.."
6.Secondary Waltz - dobre na festyn muzyki folkowej a nie na płytę wiatowej sławy wykonawcy...słabiutkie
7."Punish the Monkey" - patrz 5
8."Let it all Go" - fajne zadziorne i niebanalne. Wszystko tu ma swoje miejsce. Te smyki i akordeon. Dobre
9."Behind with the rent" - jeden z lepszych utworów na płycie, przypomina mi doskonałe "Sucker Raw" z płyty "Shangri La" i ten bridge w dur - super
10."Fish and the Bird" - dobre jak chcesz się pozbyć goci o 2 nad ranem, którzy jeszcze chcš się napić, na dobicie towarzystwa. Smętne...jak "Vic and Ray"
11."Madame Genevas" - dobija mnie ten klimat rycersko-szantowy
12."In the Sky" - piękny choć zamiast tego saksofonu dałbym gitarę Knopflera i dodał jeszcze 5 minut na końcu żeby pograł
Pozdrawiam
1. "True Love will never Fade" - zbyt prosta w swojej harmonii i zbyt krótkie solo. Nie podoba mi się ten klang a'la "The Shadows", zbyt dużo tego jest użyte w całym albumie.
2. "The Scaffolder's Wife" - nieuzasadniony jest tutaj flet, który wprowadza atmosferę rodem z dworu Króla Artura.(trzeba było dać zarobić staremu kumplowi) Spokojnie mógłby te partie zagrać sam Knopfler, który ładnie pogrywa na Gibsonie w tym utworze, ale zbyt niemiało. Ogólnie melodia ładna.
3."Fizzy and The still" - ten utwór mi się podoba bo przypomina klimatem utwory z płyty "Shangri La", fajny klimat, jakby z Meksyku. wietny utwór do porannej kawy, najlepiej pitej w ogrodzie

4."Heart Full of Holes" - piękny akustyk na pierwszym planie (chyba to National) i piękna melodia w Dur, a takie najlepiej lubię, wietne
5."We can get wild" - niby chwytliwe, ale nudne i sztampowe, tak jak utwory "Coyote" i "You Don't Know You're Born". Jeli tak zachęca swojš żonę do szaleństw to przypomniał mi się taki żart: "Gra wstępna mojego starego ogranicza się do stwierdzenia "Szykuj się.."
6.Secondary Waltz - dobre na festyn muzyki folkowej a nie na płytę wiatowej sławy wykonawcy...słabiutkie
7."Punish the Monkey" - patrz 5
8."Let it all Go" - fajne zadziorne i niebanalne. Wszystko tu ma swoje miejsce. Te smyki i akordeon. Dobre
9."Behind with the rent" - jeden z lepszych utworów na płycie, przypomina mi doskonałe "Sucker Raw" z płyty "Shangri La" i ten bridge w dur - super
10."Fish and the Bird" - dobre jak chcesz się pozbyć goci o 2 nad ranem, którzy jeszcze chcš się napić, na dobicie towarzystwa. Smętne...jak "Vic and Ray"
11."Madame Genevas" - dobija mnie ten klimat rycersko-szantowy
12."In the Sky" - piękny choć zamiast tego saksofonu dałbym gitarę Knopflera i dodał jeszcze 5 minut na końcu żeby pograł
Pozdrawiam

