01.11.2007, 03:35
Zdecydowanie popieram tezę, że krytyka dokonań MK jest na niniejszym forum - że się tak wyrażę, stosunkowo le widziana. Nie jestem tchórzem i nie będę się krył za ogólnikami - dokucza mi to zwłaszcza w niektórych wypowiedziach Robsona i Kuby. Lubię Was, panowie, ale nie lubię protekcjonalnoci (zwłaszcza zamaskowanej pozornš uprzejmociš), besserwisseryzmu i swoistego dyktatu "poprawnoci politycznej". Pisałem już o tym parę razy, ale byłem wygłuszany w równie elegancki (?) sposób.
Tylko błagam, nie żšdajcie przykładów. Nie mam najmniejszego zamiaru przekopywać się przez dziesištki wštków, żeby odnaleć dowody na poparcie mojej tezy.
Tylko błagam, nie żšdajcie przykładów. Nie mam najmniejszego zamiaru przekopywać się przez dziesištki wštków, żeby odnaleć dowody na poparcie mojej tezy.

