20.01.2008, 22:25
Dzięki za uznanie - cieszę się że zainspirowałem ideš innych ale uważam że nie należy robić nic co zdezorganizuje koncert - a za takie co KAŻDY organizator uzna puszczanie balonów luzem - na bank!
Więc "maczam ręce" w koncepcji udekorowania ciemnej sali w sposób wyjštkowy przez zdyscyplinowanych ludzi - was znam i wiem że nikt nie chciałby popsuć występu - ale inni?
Jestem przeciw niekontrolowanemu happeningowi.
Mnie chodzi o to co możemy zrobić by ARTYSTA dostrzegłnas na ciemnej widowni. Co dla niego. Stšd - wiecšce a nie latajšce balony. Bo nie wiecšcych ze sceny NIE WIDAĆ. Ja wiem że ze sceny widac tylko pierwszy rzšd publicznoci - i to nie zawsze.
Reszta to CIEMNOĆ.
Podkoszulki - fajnie. Ale to inna historia. NIE WIDAĆ ze sceny.
Stšd też moje inne pomysły WIETLNEGO przekazu.
o tym - potem:-)
Co do piewania...jako mniej w tradycji narodowej mamy spiew...
No - STO LAT czy pieni bojowe...
Jestem przeciw - efekt na koncercie daje MASOWY piew publicznoci która wie co piewa - a nie chcę tu z czarno góry (from the mountains...) przewidywać że kicha będzie.
Za to wietnie poradzilibymy sobie z inicjowaniem SKANDOWANIA dobrego hasła - możemy tym ruszyć resztę! No - takie dobrze przygotowane przerywniki -jak ludzi cobuja - łatwo dajš się wcišgnšc i...może cała sala?!
Ale - nie piew.
Wiecie co mi jeszcze chodzi po głowie?
Dla nas - forumowców - jednakowe transparenty - jednakowe w formie.
Na każdym z przodu: nazwa i data jakiego jego koncertu: Paris '83; Houston '85;Warszawa '05.... itp itp. To z jednej strony. A z drugiej - biało/czerwonej: WARSAW 2008. I na komendę (DAJE SIĘ TO ZSYNCHRONIZOWAĆ ZAJEB....!
pokazujemy raz jednš a raz drugš stronę.
Jak się rozmiecimy po sali....
Poza tym - ja się nie denerwuję :-)
Jestem za stary - mnie to szkodzi :-))))))))))))))
Ps. Mam na imię Mariusz...- HEKSELMAN to nazwisko ;-)
Więc "maczam ręce" w koncepcji udekorowania ciemnej sali w sposób wyjštkowy przez zdyscyplinowanych ludzi - was znam i wiem że nikt nie chciałby popsuć występu - ale inni?
Jestem przeciw niekontrolowanemu happeningowi.
Mnie chodzi o to co możemy zrobić by ARTYSTA dostrzegłnas na ciemnej widowni. Co dla niego. Stšd - wiecšce a nie latajšce balony. Bo nie wiecšcych ze sceny NIE WIDAĆ. Ja wiem że ze sceny widac tylko pierwszy rzšd publicznoci - i to nie zawsze.
Reszta to CIEMNOĆ.
Podkoszulki - fajnie. Ale to inna historia. NIE WIDAĆ ze sceny.
Stšd też moje inne pomysły WIETLNEGO przekazu.
o tym - potem:-)
Co do piewania...jako mniej w tradycji narodowej mamy spiew...
No - STO LAT czy pieni bojowe...
Jestem przeciw - efekt na koncercie daje MASOWY piew publicznoci która wie co piewa - a nie chcę tu z czarno góry (from the mountains...) przewidywać że kicha będzie.
Za to wietnie poradzilibymy sobie z inicjowaniem SKANDOWANIA dobrego hasła - możemy tym ruszyć resztę! No - takie dobrze przygotowane przerywniki -jak ludzi cobuja - łatwo dajš się wcišgnšc i...może cała sala?!
Ale - nie piew.
Wiecie co mi jeszcze chodzi po głowie?
Dla nas - forumowców - jednakowe transparenty - jednakowe w formie.
Na każdym z przodu: nazwa i data jakiego jego koncertu: Paris '83; Houston '85;Warszawa '05.... itp itp. To z jednej strony. A z drugiej - biało/czerwonej: WARSAW 2008. I na komendę (DAJE SIĘ TO ZSYNCHRONIZOWAĆ ZAJEB....!
pokazujemy raz jednš a raz drugš stronę.Jak się rozmiecimy po sali....
Poza tym - ja się nie denerwuję :-)
Jestem za stary - mnie to szkodzi :-))))))))))))))
Ps. Mam na imię Mariusz...- HEKSELMAN to nazwisko ;-)
Pracuję by żyć! - nie: "żyję by pracować"

