24.01.2008, 00:29
Dziadek - nie dokońca się zrozumielimy:-)
Ja proponuję dokładnie tak: kto chce - ma balon(y). Zwykły - no- niezwykły.
Jak przychodzi CZAS - wyjmujesz balon z kieszeni, wkładasz do niego do rodka bateryjkę z diodš wiecšcš (To trzeba włšczyć tuż: przed), dmuchasz ustyma (ustamy?....), zawišzujesz czepiajšc do słomkopatyka i podnosisz 30 cm nad głowę. Machasz tym jeden kawałek i konec....
Jak masz fantazję - masz drugi balon dla swojej kobiety; trzeci na "drugš ršczkę", czwarty... itd itd...
Jeden balon - fajna sprawa.
Iloć - przechodzi w jakoć.
Acha - gitara MUSI KOSZTOWAĆ - wiecie?
Nie można dać mu byle szajsu!
W końcu - oszczędzilimy!
Poprzednim razem -płyta na Torwarze była najdroższa!
To teraz - CHODMY NA CAŁOĆ - mamy za co :-)))))
Przepis: TAK.
Wszystko co wiadczy o zgłębieniu tematu jakim jest MarkK - TAK TAK TAK.
Osobiste a znane wam preferencje; pragnienia; upodobania - yes yes yes!
Ja proponuję dokładnie tak: kto chce - ma balon(y). Zwykły - no- niezwykły.
Jak przychodzi CZAS - wyjmujesz balon z kieszeni, wkładasz do niego do rodka bateryjkę z diodš wiecšcš (To trzeba włšczyć tuż: przed), dmuchasz ustyma (ustamy?....), zawišzujesz czepiajšc do słomkopatyka i podnosisz 30 cm nad głowę. Machasz tym jeden kawałek i konec....
Jak masz fantazję - masz drugi balon dla swojej kobiety; trzeci na "drugš ršczkę", czwarty... itd itd...
Jeden balon - fajna sprawa.
Iloć - przechodzi w jakoć.
Acha - gitara MUSI KOSZTOWAĆ - wiecie?
Nie można dać mu byle szajsu!
W końcu - oszczędzilimy!
Poprzednim razem -płyta na Torwarze była najdroższa!
To teraz - CHODMY NA CAŁOĆ - mamy za co :-)))))
Przepis: TAK.
Wszystko co wiadczy o zgłębieniu tematu jakim jest MarkK - TAK TAK TAK.
Osobiste a znane wam preferencje; pragnienia; upodobania - yes yes yes!
Pracuję by żyć! - nie: "żyję by pracować"

