07.02.2008, 17:22
Pozdrawiam Cię goršco, Leszcz!!! Miałem szczęcie być obecnym na koncercie z tej trasy, tylko we Frankfurcie. Z cenami biletów to była rzeczywicie zagadka, u "konika" nie były droższe niż te oficjalne. Z tego co zrozumiałem, sprzedawali je w dużej iloci Anglicy - i to już musiało im się opłacać. Mistrzostwo Swiata - racja w 100%.
Co się tyczy przekazania prezentu (ksišżka) - wydaje mi się, że nie każdy sprostałby tej chwili (trema) i do grupy sam się zaliczam. Warunkiem uczestnictwa winna być - moim zdaniem - dobra znajomoć j.angielskiego, by nie dać plamy. Ale przed tym - trzeba by wiedzieć, czy takie spotkanie byłoby możliwe (Nie wiemy, ile czasu będzie mieć Mark)
Co się tyczy przekazania prezentu (ksišżka) - wydaje mi się, że nie każdy sprostałby tej chwili (trema) i do grupy sam się zaliczam. Warunkiem uczestnictwa winna być - moim zdaniem - dobra znajomoć j.angielskiego, by nie dać plamy. Ale przed tym - trzeba by wiedzieć, czy takie spotkanie byłoby możliwe (Nie wiemy, ile czasu będzie mieć Mark)

