13.02.2008, 12:01
Spodobało mi się zasłyszane kiedy takie zdanie "Należy porzucić roszczeniowy stosunek do marzeń". Jeżeli Knopfler spotkać się z nami nie będzie mógł (chciał) - co rozumię- nie będę rozczarowany. Bynajmniej można tego spróbować. A nawet wydaje mi się - nie wypada tego nie robić. Być może akurat - z jakiegokolwiek powodu - przystanie na to: wtedy można przemyleć parę pytań, i wtedy też prezent z ksišżkš
(Popieram wybór Herberta) byłby miłym akcentem na zakończenie.
(Popieram wybór Herberta) byłby miłym akcentem na zakończenie.

