Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Torwar - Wrażenia z koncertu > No I Po Torwarze
#58
No, no... gk 101380... Powiem Ci, że ładnie to napisałeœ. bardzo ładnie. Przydasz się na Forum z taaakimi metaforycznymi strofami pełnymi uniesienia. Ostatnio nam tego brakowało. Uśmiech
Zresztš, pamiętam, jak niedawno był poruszany temat sensu forum oraz tego, że rzekomo zacznie ono wkrótce zanikać. Ja tylko czekałem na ten koncert. Myœlę, że teraz znów się zacznie. To taka fala, przybój. Chyba nie muszę pisać, kto jest w tym przypadku wiatrem normujšcym ten szkwał...Duży uśmiech

Ok, do rzeczy. Troszkę już się wyciszyłem, więc mogę oprócz moich "ŁAAAAAA!" i "IIIHHHAAA!", tudzież "było pięknie..." skrobnšć coœ więcej. Pod Torwarem byłem chyba przed 18 jakoœ. Pamiętam, że chyba widziałem Andrzeja. Wybacz mi, jeœli się mylę... Ale czy Ty masz długie włosy teraz? Uśmiech I taki niezwykle pogodny i dobry wzrok? Obok stał duży, wysoki człowiek z długimi włosami w zielonej kurtce. Wszyscy staliœcie jako pierwsi przed bramkš. Szósty zmysł podpowiadał mi, że jesteœcie z Knopfler.pl. Zwłaszcza Ty - Andrzeju. Ciekawe, czy się pomyliłem...Uśmiech
Na płycie stałem dokładnie w tym samym miejscu, co poprzednio na występie Maestro. Nie mogłem w to wprost uwierzyć. Myœlałem, że takie cuda zdarzajš się raz w życiu. Że sš niepowtarzalne... Tym bardziej, że wówczas Torwar nie był wypełniony jak wczoraj - po brzegi. A tu taki szok. Znów pod mikrofonem - zaledwie 10 metrów. I ta smuga œwiatła na czerwonego stratocastera ustawionego samotnie przed pokrytymi leciutkš mgiełkš innymi instrumentami. Czułem się, jakbym przeżywał déja`vu. Wszystko było tak samo...
Aha, kolejny szczegół. Po prawej stał Ktoœ mi z twarzy znajomy. Nie mogłem jednak dać głowy, więc przemilczałem kwestię przedstawienia się.Uśmiech A to był chyba BET, jeœli się nie mylę - jak tak teraz patrzę na fotki. Za chwilę przyszły do Ciebie 2 urocze Osóbki. - Jednš kojarzę z Forum - pomyœlałem. To była Trissi. Na 100%. To chyba jedyna Osoba, której jestem pewien, że jest z Forum i jš poznałem. Drugiej niestety nie kojarzę. A przed Wami stal Adam. Chyba... Parę razy spotkaliœmy się wzrokiem. Kiedyœ miałeœ takie fotki na Forum z dzieckiem i motorem bodajże...A może już mi sie wszystko pomerdało...Uśmiech A, no i Grzeœ pod koniec się pojawił niedaleczko.

Sam koncert? Cóż... Co tu dodać? Klimy nie było, ale wystarczyło parę dŸwięków do Cannibals, aby o tym nie myœleć. Uśmiech Faktycznie, wokalnie Mark poprawił się znacznie. Utwory były wypieszczone przecudownie. Może faktycznie przydałoby się ciut głoœniej, żeby już zupełnie odlecieć, ale nie żšdajmy zbyt wiele. I tak było przepięknie.

Troszkę mnie jednak rozczarowała publicznoœć. Kurczę, momentami czułem się jak dziki, nieokiełznany osioł - ale odseparowany od Reszty. Język Liczyłem, że jak już się tłum rozkręci, to powstanie prawdziwe arcydzieło na płycie. Liczyłem na las ršk przy R&J, na spontaniczne oklaski do rytmu. Przecież polska publicznoœć potrafi to robić chyba najlepiej na œwiecie. Nie chciałbym by㠟le zrozumiany - to nie tak, że publicznoœć milczała i że nie było wspólnych œpiewów czy oklasków.. Nie. Po prostu liczyłem, że taki Steevenów szalejšcych na sam widok Marka będzie nieco więcej.
Szczęśliwy Oczywiœcie, każdy odbiera koncert na swój sposób. Ale mi się marzyło takie Sydney 1986 dwa... I tak, uważam, że pomogliœmy Markowi przenieœć się na chwile w tamte czasy - kiedy jako dwudziestoparolatek był bożyszczem tłumów. Myœlę, że było parę takich momentów, w których mogły mu stanšć przed oczami te piękne chwile.
Kurczę, a może nie było tak Ÿle? Język Może z widowni siedzšcej w sektorach to dawało lepszy efekt. Ciężko mi stwierdzić obiektywnie, bo przy tych najgorętszych momentach nie w głowie mi było odwracanie się i ogarnianie zachowania sali. Tylko jakoœ tak miałem wrażenie, że tych ršk w górze, zapalonych zapalniczek Szczęśliwy , tudzież rytmicznie uniesionych w górze klaszczšcych ršk ie było tak wiele, jak to sobie idealistycznie wyobraziłem przed koncertem.

Nie umniejsza to jednak faktu, że zabawa była przednia, a wrażenia chyba już do końca życia... Dla takich chwil warto być fanem Marka...

Mam pytanko do tych, co byli na innych występach Marka na tegorocznej trasie. Już Ktoœ tu wspomniał, że niemiecka publicznoœć była dużo mniej spontaniczna i że Mark nie zagrał tam tak radoœnie, jak u nas. Ktoœ jeszcze coœ wie? Jak Mark prezentował się u innych. Jak był przyjęty? Czekam na relacje powracajšcych z Pragi. Ciekawe jak pójdzie Czechom? Uśmiech

Œciskam!
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Torwar - Wrażenia z koncertu > No I Po Torwarze - przez Steeven - 03.05.2008, 18:14

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Warszawa Torwar - Spotkanie Przed i Po Koncercie MARTINEZ 30 101,290 02.05.2008, 17:52
Ostatni post: anius
  Lista Obecności Na Torwar Andrzej 60 131,433 30.04.2008, 00:53
Ostatni post: Poweer

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości