04.05.2008, 13:38
Ech ludzie....
ZAJEBICIE było - bez dwóch zdań!
Zaczęło się tak jak u Martineza: TEŻ zapomniałem biletów ale wracałem się głupie 10 kilosów do domu. No - emocje.
Trochę długie było to czekanie: jako sobie wydumałem że wejdę przed 19 a potem zacznš grać....
Hmmm - godzinka stania idzie w nogi a ochrona skrupulatnie dbała by przypadkiem nawet tyłka nie posadzić na bandach okalajšcych płytę!
Ale jak już zaczęli....
Ja tam do muzyki nie mam żadnych zastrzeżeń: grali głono i czytelnie a że gorzej było słychac niż w moim domowym studiu czy na słuchawkach?
To prawda że mocno to zależało od lokalizacji: dwięk jest konstruowany przez realizatora co uszy ma gdzie w 2/3 sali!
A jak się doda do tego że dwięk jest opóniany cyfrowo w czasie emisji by równo wypełnić salę i uniknšć sprzężeń - no to jest jak jest.
Ja tam na koncert chodze dla atmosfery.
Chodzę....i chodzę! I - na pewno ci co pod scenš widzieli artystów na wycišgnięcie ręki - ale nie widzieli choćby lasu ršk- no kto tak ubolewał. Mam to na zdjęciach! CAŁA SALA! Fantastyczne!
Mark się starzeje: widac to po nim i cieszmy się że jest.
I tym że był u nas, i tym że przyszło tylu ludzi (byłem zaskoczony różnicš z 2005: dużo więcej ludzi, zdecydowana przewaga wiadomych fanów!
I potwierdzam: byli miło zaskoczeni odbiorem koncertu!
Zresztš - ja też: wypasiony pomysł z tš gitarš (mam AVI cały kawałek jak zjeżdża w dół!
która potem grała takimi kolorami że ...dech zapierało.
Zaskakujšca wiadoma publicznoć: w pewnym momencie stałem za dwoma facetami o których "na oko" w życiu bym nie powiedział "brat-fan" - machali kwiatami i p i e w a l i !!!
Znali teksty na pamięć!!!
I - nie byli w mniejszoci!
Bardzo mi się podobało.
I chyba nie bez znaczenia było to że mocno płytę ożywił fakt że to były tańsze bilety - odwrotnie niż w 2005.
W każdym razie - IMHO - TEGO OCZEKIWAŁEM.
...spróbuję wkleić foty...
![[Obrazek: 4411072-76c.jpg]](http://www.divshare.com/img/thumb/4411072-76c.jpg)
![[Obrazek: 4411075-163.jpg]](http://www.divshare.com/img/thumb/4411075-163.jpg)
![[Obrazek: 4411063-716.jpg]](http://www.divshare.com/img/thumb/4411063-716.jpg)
![[Obrazek: 4411061-a5e.jpg]](http://www.divshare.com/img/thumb/4411061-a5e.jpg)
![[Obrazek: 4411062-9a2.jpg]](http://www.divshare.com/img/thumb/4411062-9a2.jpg)
![[Obrazek: 4411060-18e.jpg]](http://www.divshare.com/img/thumb/4411060-18e.jpg)
ZAJEBICIE było - bez dwóch zdań!
Zaczęło się tak jak u Martineza: TEŻ zapomniałem biletów ale wracałem się głupie 10 kilosów do domu. No - emocje.
Trochę długie było to czekanie: jako sobie wydumałem że wejdę przed 19 a potem zacznš grać....
Hmmm - godzinka stania idzie w nogi a ochrona skrupulatnie dbała by przypadkiem nawet tyłka nie posadzić na bandach okalajšcych płytę!
Ale jak już zaczęli....
Ja tam do muzyki nie mam żadnych zastrzeżeń: grali głono i czytelnie a że gorzej było słychac niż w moim domowym studiu czy na słuchawkach?
To prawda że mocno to zależało od lokalizacji: dwięk jest konstruowany przez realizatora co uszy ma gdzie w 2/3 sali!
A jak się doda do tego że dwięk jest opóniany cyfrowo w czasie emisji by równo wypełnić salę i uniknšć sprzężeń - no to jest jak jest.
Ja tam na koncert chodze dla atmosfery.
Chodzę....i chodzę! I - na pewno ci co pod scenš widzieli artystów na wycišgnięcie ręki - ale nie widzieli choćby lasu ršk- no kto tak ubolewał. Mam to na zdjęciach! CAŁA SALA! Fantastyczne!
Mark się starzeje: widac to po nim i cieszmy się że jest.
I tym że był u nas, i tym że przyszło tylu ludzi (byłem zaskoczony różnicš z 2005: dużo więcej ludzi, zdecydowana przewaga wiadomych fanów!

I potwierdzam: byli miło zaskoczeni odbiorem koncertu!
Zresztš - ja też: wypasiony pomysł z tš gitarš (mam AVI cały kawałek jak zjeżdża w dół!
która potem grała takimi kolorami że ...dech zapierało.Zaskakujšca wiadoma publicznoć: w pewnym momencie stałem za dwoma facetami o których "na oko" w życiu bym nie powiedział "brat-fan" - machali kwiatami i p i e w a l i !!!
Znali teksty na pamięć!!!
I - nie byli w mniejszoci!
Bardzo mi się podobało.
I chyba nie bez znaczenia było to że mocno płytę ożywił fakt że to były tańsze bilety - odwrotnie niż w 2005.
W każdym razie - IMHO - TEGO OCZEKIWAŁEM.
...spróbuję wkleić foty...
Pracuję by żyć! - nie: "żyję by pracować"

