04.05.2008, 20:15
Witam wszystkich!
Nie wiem czy to było już na forum (ja nie znalazłem) dlatego zamieszczam: http://www.mark-knopfler-news.co.uk/frameset.html -> latest news -> Richard Bennett's Notes from the Road.
Mylę, że słowa Richarda najlepiej oddajš atmosferę koncertu. Tutaj należš się brawa dla polskiej publicznoci, która udowodniła, że jest po prostu the best! Mylę, że w dużej mierze przyczynilimy się do dobrego humoru Marka
Niestety kiepskie warunki techniczne panujšce na Torwarze udzieliły się nie tylko nam (wentylacja), ale i artystom (patrz link). Do minusów dorzuciłbym jeszcze konicznoć oglšdania koncertu w doć niewygodnej pozycji siedzšcej-bocznej (sektor F).
Ale co tam. Najważniejsze sš wrażenia, a tych Knopfler i spółka dostarczyli mnóstwo. Byłem na koncercie w Spodku w 2005 i po cichu liczyłem, że tym razem będzie podobnie czyli prawie połowa setlisty z repertuaru Dire Straits. Mark nie zawiódł. Chociaż nie było Money.. i Walk of Life to solowe dokonania Marka uzupełniły tš lukę z nawišzkš. Mam nadzieję, że za trzy lata znowu będziemy mieli możliwoć przeżycia podobnego koncertu, z nowymi utworami solowymi i może czym więcej z Love Over Gold... np. Private Investigations
Pozdrawiam!
Nie wiem czy to było już na forum (ja nie znalazłem) dlatego zamieszczam: http://www.mark-knopfler-news.co.uk/frameset.html -> latest news -> Richard Bennett's Notes from the Road.
Mylę, że słowa Richarda najlepiej oddajš atmosferę koncertu. Tutaj należš się brawa dla polskiej publicznoci, która udowodniła, że jest po prostu the best! Mylę, że w dużej mierze przyczynilimy się do dobrego humoru Marka
Niestety kiepskie warunki techniczne panujšce na Torwarze udzieliły się nie tylko nam (wentylacja), ale i artystom (patrz link). Do minusów dorzuciłbym jeszcze konicznoć oglšdania koncertu w doć niewygodnej pozycji siedzšcej-bocznej (sektor F).
Ale co tam. Najważniejsze sš wrażenia, a tych Knopfler i spółka dostarczyli mnóstwo. Byłem na koncercie w Spodku w 2005 i po cichu liczyłem, że tym razem będzie podobnie czyli prawie połowa setlisty z repertuaru Dire Straits. Mark nie zawiódł. Chociaż nie było Money.. i Walk of Life to solowe dokonania Marka uzupełniły tš lukę z nawišzkš. Mam nadzieję, że za trzy lata znowu będziemy mieli możliwoć przeżycia podobnego koncertu, z nowymi utworami solowymi i może czym więcej z Love Over Gold... np. Private Investigations

Pozdrawiam!

