08.05.2008, 12:26
Nie wiem - może ja mam przesyt koncertów atrystów którzy jak nie majš co powiedziec - to POKAŻĽ.
Ale - jak wspominałem w innym miejscu - miałem za złe Markowi i kapeli takš "klubowoć" koncertów na wypchanych salach! I cieszę się: chyba to zrozumieli że jak przyjeżdżajš i stajš prze kilkutysięcznš widowniš - nie wystarczy rozstawić wzmacniacze na scenie. Bo tę kameralnoc koncertu to chwalš sobie ci co przy bandach. Dla reszty to często...mocno owietlone robaczki. Hmmmm - tak zresztš jak dla nich w wiatłach sceny - my - to czarna masa.
Ok - teraz jest show.
I grajš dla wszystkich i ci co najbliżej chwalš kontakt z nim i ci co na końcu - majš swój "wietlny spektakl". W dobrš jadš stronę chłopaki!
Tylko...młodsi sie robić nie chcš.
Nie piszcie że Mark wychodzi na scenę zarobić kasę.
To nieprawda.
Popatrzcie na zdjęcia: on gra na gitarze ale i ... gra dla siebie. Gra bo kocha to robić. Nie ma telbimów które pokazywałby jego twarz jak to ma miejsce na wielu koncertach - więc to jak go "podglšdam" jest autentyczne: on zamyka się w sobie; przestaje kontrolować mimikę twarzy; robi te swoje miny, wyciaga język przy graniu! Ja - też tak robię jak mam co szczególnie wcišgajšcego!!!
A to jest już...stary człowiek.
Oglšdam tę różnicę na zdjęciach z teraz i 2005.
Porównuję siebie i jego - bo ja bardziej wiem co to jego 3 lata.
Naprawdę chcialibycie pooglšdać na scenie plšsajšcego "oldboya"?!
Cieszcie się że mistrz ma pasję która gna go w drogę!!!
Że komponuje i wydaje!
ŻE W OGÓLE KONCERTUJE!
On jest tak wielki że naprawdę - mógłby usišć na d...i spijać miodek.
Ma z czego?...
Nie piszcie że przyjechał "tłuc kasę".
Wiem - tej nigdy za dużo. Ale on naprawdę WYGLĽDA na pasjonata.
I - ja go tak widzę, i CHCĘ go takim postrzegać bo jego muzyka dršży mnie gdzie baaardzo głęboko.
I - nie prostujcie mi tego.
Proszę.
ps.Mylicie że on nie pamięta Warszawy i tej sali sprzed 3 lat? Że nie widział różnicy? Że mu to nie sprawia radoci? Że nie czerpie z tego satysfakcji?!
Byłby takim "komercjuszem"?!
FACET KTÓRY STWORZYŁ "BROTHERS IN ARMS" ?!?!?!
..uau...FANTASTYCZNY TEN MATERIAŁ DŻWIĘKOWY BANALNEGO!
Normalnie - profi! R e w e l a c j a! Normalnie jakby goć by dopięty do konsolety!!!
ufff...Polak potrafi! Cieszę się - znakomita robota!
Ale - jak wspominałem w innym miejscu - miałem za złe Markowi i kapeli takš "klubowoć" koncertów na wypchanych salach! I cieszę się: chyba to zrozumieli że jak przyjeżdżajš i stajš prze kilkutysięcznš widowniš - nie wystarczy rozstawić wzmacniacze na scenie. Bo tę kameralnoc koncertu to chwalš sobie ci co przy bandach. Dla reszty to często...mocno owietlone robaczki. Hmmmm - tak zresztš jak dla nich w wiatłach sceny - my - to czarna masa.
Ok - teraz jest show.
I grajš dla wszystkich i ci co najbliżej chwalš kontakt z nim i ci co na końcu - majš swój "wietlny spektakl". W dobrš jadš stronę chłopaki!
Tylko...młodsi sie robić nie chcš.
Nie piszcie że Mark wychodzi na scenę zarobić kasę.
To nieprawda.
Popatrzcie na zdjęcia: on gra na gitarze ale i ... gra dla siebie. Gra bo kocha to robić. Nie ma telbimów które pokazywałby jego twarz jak to ma miejsce na wielu koncertach - więc to jak go "podglšdam" jest autentyczne: on zamyka się w sobie; przestaje kontrolować mimikę twarzy; robi te swoje miny, wyciaga język przy graniu! Ja - też tak robię jak mam co szczególnie wcišgajšcego!!!
A to jest już...stary człowiek.
Oglšdam tę różnicę na zdjęciach z teraz i 2005.
Porównuję siebie i jego - bo ja bardziej wiem co to jego 3 lata.
Naprawdę chcialibycie pooglšdać na scenie plšsajšcego "oldboya"?!
Cieszcie się że mistrz ma pasję która gna go w drogę!!!
Że komponuje i wydaje!
ŻE W OGÓLE KONCERTUJE!
On jest tak wielki że naprawdę - mógłby usišć na d...i spijać miodek.
Ma z czego?...
Nie piszcie że przyjechał "tłuc kasę".
Wiem - tej nigdy za dużo. Ale on naprawdę WYGLĽDA na pasjonata.
I - ja go tak widzę, i CHCĘ go takim postrzegać bo jego muzyka dršży mnie gdzie baaardzo głęboko.
I - nie prostujcie mi tego.
Proszę.
ps.Mylicie że on nie pamięta Warszawy i tej sali sprzed 3 lat? Że nie widział różnicy? Że mu to nie sprawia radoci? Że nie czerpie z tego satysfakcji?!
Byłby takim "komercjuszem"?!
FACET KTÓRY STWORZYŁ "BROTHERS IN ARMS" ?!?!?!
..uau...FANTASTYCZNY TEN MATERIAŁ DŻWIĘKOWY BANALNEGO!
Normalnie - profi! R e w e l a c j a! Normalnie jakby goć by dopięty do konsolety!!!
ufff...Polak potrafi! Cieszę się - znakomita robota!
Pracuję by żyć! - nie: "żyję by pracować"

