05.07.2008, 13:27
Na poczštku chciałem się ze Wszystkimi Użytkownikami - fanami Dire Straits i Marka Knopflera przywitać. Od dziecka jestem fanem Dire Straits, solowego Knopflera może mniej. Co mogę powiedzieć o sobie, no nie wiem... Mam 25 lat, z wykształcenia jestem farmaceutš, interesuje mnie szeroko pojęta muzyka rockowa, w rodzaju Queen, Pink Floyd, Dire Straits, Genesis, Marillion, AC/DC... A teraz co do płyty BIA... W ogóle na poczštek muszę zaznaczyć, że niezwykle ciężko ocenia mi się płyty DS, bo wszystkie sš na swój sposób udane, także ta. BIA na pewno wyróżnia brzmienie, o wiele nowoczeniejsze niż na 3 pierwszych płytach, znacznie więcej klawiszy, ale także innych instrumentów. Poza tym BIA to już właciwie trochę solowa płyta Marka, zaczyna tutaj bowiem współpracę z sidemanami jak Tony Levin czy Omar Hakim. Jest to płyta na pewno bardzo dobra, wietnie brzmišca, solidna, mocna. Cięzko wskazać jaki ewidentnie słabszy kawałek (może na upartego One World). Po odprężšjšcym poczštku w postaci So Far Away, przychodzi moment na solidne rockowe uderzenie w Money For Nothing. wietna piosenka, wietny klip, choć można by jš trochę skrócić. Walk Of Life to udany następca Industrial Disease, idealny materiał na wielki przebój. Co ważne utwór ten w żadnym razie nie zaniża lotów formacji. Klimatyczne, opatrzone uroczym tematem saksofonu Your Latest Trick pokazuje Knopflera i jego zespół od bardziej ambitnej strony. Dla mnie to ważny utwór bo pokazuje, że wcale nie trzeba dysponować potężnym głosem, żeby stworzyć co pięknego... Why Worry, to taka kołysanka, może z cyklu tych za bardzo przesłodzonych i łapišcych za serce. Doskweira mi tutaj trochę brak muzycznego rozwoju w częci instrumentalnej, można by jš bardziej rozwinšć. Ride Across The River - flirt Knopflera z World Music, muszę przyznać niezwykle udany, a napięcie budowane tutaj przez Knopflera jest po prostu wyrazem muzycznego geniuszu. The Man's Too Strong, taka balladka trochę tršcšca country, co w stylu Water Of Love. Bardzo ciekawe rozwišzanie w postaci wybuchowuch zagrywek gitary w refrenie. One World można na upartego uznać rzecz słabszš, jednak mimo wszystko się broni i raczej nie jest jakim dysonansem na płycie. No a Brothers In Arms, to piękna, poruszajšca ballada z fantastycznym solem. Czy to najlepsza płyta DS? Otóż moim zdaniem nie, wolę On Every Street, jest bardziej surowa i więcej na niej odniesień do country. A ja country nie ukrywam bardzo lubię... Pozdrawiam!

