A czemu wy się tak obrażacie na słowo "komercja"
Jak to Marek Kondrat słusznie mówi "Proszę Pana, mężczyzna musi zarabiać"
A remasterowane płyty Dire Straits po co były?? Przecież to jest najprostszy sposób na sprzedanie czegoś 2 razy. I dobrze niech chłopak zarabia jak jest dobry.
A jedyny koncert po latach The Police to nie jest chwyt komercyjny?? a czy to znaczy że Sting jest słabym wykonawcą??
Ja tylko stwierdzam fakt że Knopfler musi się trzymać na koncertach określonych utworów bo one w wielu opiniach są najfajniejsze i nie chce zawieść oczekiwań dużej grupy fanów, znających Knopflera z utworów takich jak "Money For Nothing" czy "Walk of Life" a nie słyszeli o takich płytach jak "Cal" czy np. "Princess Bride" a ja chciałbym żeby Knopfler zagrał np: "Storybook Love" czy np. "I'm the Fool" czy może achh są dziesiątki takich utworów, których prawdopodobnie z wcześniej wymienionego przeze mnie powodu nie włączy do swojego repertuaru.
Więc podsumowując. Komercja nie jest w jego przypadku stwierdzeniem negatywnym bo Knopfler nie jest wykonawcą niszowym.
ale oczywiście uważam że płyty studyjne nie są komercyjne i może trochę szkoda.
Pozdrawiam nerwusy
PS: Robson nie wiedziałem że Springsteen tak robi, fantastyczny koleś.
PS2: Knopfler jest jednak do bólu angielski stateczny i opanowany a tym samym przewidywalny a może po prostu się zestarzał
Jak to Marek Kondrat słusznie mówi "Proszę Pana, mężczyzna musi zarabiać"
A remasterowane płyty Dire Straits po co były?? Przecież to jest najprostszy sposób na sprzedanie czegoś 2 razy. I dobrze niech chłopak zarabia jak jest dobry.
A jedyny koncert po latach The Police to nie jest chwyt komercyjny?? a czy to znaczy że Sting jest słabym wykonawcą??
Ja tylko stwierdzam fakt że Knopfler musi się trzymać na koncertach określonych utworów bo one w wielu opiniach są najfajniejsze i nie chce zawieść oczekiwań dużej grupy fanów, znających Knopflera z utworów takich jak "Money For Nothing" czy "Walk of Life" a nie słyszeli o takich płytach jak "Cal" czy np. "Princess Bride" a ja chciałbym żeby Knopfler zagrał np: "Storybook Love" czy np. "I'm the Fool" czy może achh są dziesiątki takich utworów, których prawdopodobnie z wcześniej wymienionego przeze mnie powodu nie włączy do swojego repertuaru.
Więc podsumowując. Komercja nie jest w jego przypadku stwierdzeniem negatywnym bo Knopfler nie jest wykonawcą niszowym.
ale oczywiście uważam że płyty studyjne nie są komercyjne i może trochę szkoda.
Pozdrawiam nerwusy

PS: Robson nie wiedziałem że Springsteen tak robi, fantastyczny koleś.
PS2: Knopfler jest jednak do bólu angielski stateczny i opanowany a tym samym przewidywalny a może po prostu się zestarzał

