30.06.2005, 01:12
Zastanawiałam się ostatnio, kto zapisał się w historii jako najlepszy wiruoz gitarowy. Myśląc tak, wymyśliłam kilka pozycji...
Mark Knopfler, Jimi Hendrix, Frank Zappa, Jim Morrison i Carlos Santana.
Poza tym można dodać Briana Maya, Kirka Hammeta, Slasha [obowiązkowo z mojej strony] i Eddie Vedder.
Coś dodać, coś ująć?
PS. Wiem, że trochę tego dużo, ale nie mogłam się powstrzymać, sorry _-_...
PPS. I jeśli już taki temat na forum był-jeszcze większe sorry!
Mark Knopfler, Jimi Hendrix, Frank Zappa, Jim Morrison i Carlos Santana.
Poza tym można dodać Briana Maya, Kirka Hammeta, Slasha [obowiązkowo z mojej strony] i Eddie Vedder.
Coś dodać, coś ująć?

PS. Wiem, że trochę tego dużo, ale nie mogłam się powstrzymać, sorry _-_...
PPS. I jeśli już taki temat na forum był-jeszcze większe sorry!
It's a critical solution
And the east coast got the blues
It's a mass of cofusion
Like the lies they sell to you...
And the east coast got the blues
It's a mass of cofusion
Like the lies they sell to you...

