26.04.2009, 23:37
Z utrzymaniem forum to już tak pieski admiński los
U mnie też gdyby nie jeden oddany użytkownik - sponsor, sam by ciągnął ten wózek.
Patrząc na wyniki ankiety mam wrażenie, że zaszło tu jakieś nieporozumienie. Wygląda bowiem na to, że część użytkowników uważa adminowanie Ani za jakieś zagrożenie (tylko takie wytłumaczenie protestów przychodzi mi do głowy). Być może mówiąc o administracji nie myślimy o tym samym. Ja mam na myśli sytuację, w której Ania jako osoba najbardziej aktywna na forum posiada uprawnienia pozwalające jej na efektywne się owym forum opiekowanie. Nie oznacza to odebrania uprawnień pozostałym adminom, tylko dokooptowanie do nich nowego, który przynajmniej bywa tu i chce coś zrobić... Pomimo najszczerszych chęci nie rozumiem postawy Beta, numitora i olapha. Z Betem to sobie przynajmniej pogadam na żywo 3 maja
Panowie, no co w tym złego aby Ania dostała uprawnienia admina? Boicie się że będzie kasować niepasujące jej wypowiedzi? To już teraz może robić, jako moderator. Może również banować, rozdawać ostrzeżenia itp. Może wszystko, czego należałoby się bać gdyby była nieodpowiedzialna. Nie może zaś akurat tego, co istotne dla nas w tym momencie - czyli włączyć ochrony antyspamowej.
Biorąc pod uwagę fakt, iż obecna administracja nie ma czasu na zarządzanie forum, mamy do wyboru: albo wybrać admina spośród nas (BTW, czy są jeszcze jacyś chętni do adminowania?), albo obarczyć Anię obowiązkiem coraz częstszego usuwania spamowych postów. A w ogóle to jestem za tym, by malkontentom dać uprawnienia moda i niech sami się męczą ze spamem :]
Jeśli ktoś mi powie i uzasadni, jakie zagrożenia nas czekają po nadaniu Ani praw admina, stawiam na zlocie ogromniaste piwo.
Aczkolwiek nadal mam wrażenie, że my tu tak nadajemy sobie a muzom. W końcu nawet jeśli kandydatura przejdzie, to KTOŚ musi te uprawnienia nadać...
U mnie też gdyby nie jeden oddany użytkownik - sponsor, sam by ciągnął ten wózek.Patrząc na wyniki ankiety mam wrażenie, że zaszło tu jakieś nieporozumienie. Wygląda bowiem na to, że część użytkowników uważa adminowanie Ani za jakieś zagrożenie (tylko takie wytłumaczenie protestów przychodzi mi do głowy). Być może mówiąc o administracji nie myślimy o tym samym. Ja mam na myśli sytuację, w której Ania jako osoba najbardziej aktywna na forum posiada uprawnienia pozwalające jej na efektywne się owym forum opiekowanie. Nie oznacza to odebrania uprawnień pozostałym adminom, tylko dokooptowanie do nich nowego, który przynajmniej bywa tu i chce coś zrobić... Pomimo najszczerszych chęci nie rozumiem postawy Beta, numitora i olapha. Z Betem to sobie przynajmniej pogadam na żywo 3 maja

Panowie, no co w tym złego aby Ania dostała uprawnienia admina? Boicie się że będzie kasować niepasujące jej wypowiedzi? To już teraz może robić, jako moderator. Może również banować, rozdawać ostrzeżenia itp. Może wszystko, czego należałoby się bać gdyby była nieodpowiedzialna. Nie może zaś akurat tego, co istotne dla nas w tym momencie - czyli włączyć ochrony antyspamowej.
Biorąc pod uwagę fakt, iż obecna administracja nie ma czasu na zarządzanie forum, mamy do wyboru: albo wybrać admina spośród nas (BTW, czy są jeszcze jacyś chętni do adminowania?), albo obarczyć Anię obowiązkiem coraz częstszego usuwania spamowych postów. A w ogóle to jestem za tym, by malkontentom dać uprawnienia moda i niech sami się męczą ze spamem :]
Jeśli ktoś mi powie i uzasadni, jakie zagrożenia nas czekają po nadaniu Ani praw admina, stawiam na zlocie ogromniaste piwo.
Aczkolwiek nadal mam wrażenie, że my tu tak nadajemy sobie a muzom. W końcu nawet jeśli kandydatura przejdzie, to KTOŚ musi te uprawnienia nadać...

