09.09.2009, 20:08
Pierwsze wrażenia ..... płyta MAGICZNA. Może to głupie, ale ogólny klimat wielu utworów kojarzy mi się z oglądanymi w dzieciństwie baśniami Disneya. Melodia utworu "Monteleone" mogłaby być zresztą oprawą muzyczną do niejednej z nich. Świetnie komponujący się chórek dziecięcy w "Remembrance Day". No i powalający na kolana, doskonały finałowy numer "Piper To The End".
Nie wiem, czy inni szczęśliwi posiadacze zwrócili uwagę, ale w książeczce, prócz standardowych podziękowań dla całej ekipy Mark dziękuje również dzieciakom z chórku. Wśród nazwisk są m.in.: Dominic, William i Shelley Cummings; Leon i Laurie-Ann Fletcher oraz Isabella i Katya Knopfler. To się nazywa rodzinne granie!
Nie wiem, czy inni szczęśliwi posiadacze zwrócili uwagę, ale w książeczce, prócz standardowych podziękowań dla całej ekipy Mark dziękuje również dzieciakom z chórku. Wśród nazwisk są m.in.: Dominic, William i Shelley Cummings; Leon i Laurie-Ann Fletcher oraz Isabella i Katya Knopfler. To się nazywa rodzinne granie!

