10.09.2009, 09:00
Robson napisał(a):A ja właśnie sobie uświadomiłem że niewinnie wkraczalem w wiek dorosłości. Ale dobrze pamiętam ten dzień. Po raz pierwszy poznawałem nową płyte DS w dniu kiedy się ukazywała. Od tamtego dnia to miało sie nie zmienić
Dla mnie też On every street jest szczególnym albumem, pierwszym z wydawnictw DS uchwyconym "w locie". Podzielam zdanie wielu z Was, że to swoisty łącznik z solowymi dokonaniami Mistrza, poniekąd wyznacznik kierunku w którym miał podążać.
A jesień 1991 pamiętam szczególnie z innego też powodu, zachwycony wydanym w tymże roku albumem Innuendo zacząłem poznawać muzę Queen i do dziś pamiętam poranek w Trójce i info o śmierci Freddie'go Mercury...
always look on the bright side of life


