06.07.2010, 16:24
Dobra, już nie róbcie takiego wielkiego halo z tego "pijaństwa". Przecież to całkiem normalne, że w pubie/klubie/jakkolwiek to nazwać się pije, no
Chociaż w sumie to możliwe, że ja nie mam prawa głosu, gdyż znam to "zjawisko" tylko z obserwacji, bo sam raczej stronię od alkoholu. Co nie zmienia faktu, że wiele razy miałem do czynienia z ludźmi "pod wpływem" i jako "młódzi forumowej"(ciekawe określenie, btw) niespecjalnie mi przeszkadzają takie opisy w relacjach. A niech będą
Chociaż w sumie to możliwe, że ja nie mam prawa głosu, gdyż znam to "zjawisko" tylko z obserwacji, bo sam raczej stronię od alkoholu. Co nie zmienia faktu, że wiele razy miałem do czynienia z ludźmi "pod wpływem" i jako "młódzi forumowej"(ciekawe określenie, btw) niespecjalnie mi przeszkadzają takie opisy w relacjach. A niech będą

