27.01.2010, 19:22
Dawno mnie tu nie bylo... Musialem troche odczekac, zanim zdecydowalem cos tu napisac 
Ale mnie ten Knopfler wkurzyl! Wkurzyl mnie! Juz pogodzilem sie z tym, ze jego styl dryfuje w strone przeciwna do mojego gustu, ale ta plyta jest tak zarabiscie nudziarska, ze az mnie za gardlo chwyta
Zeby nie bylo tak slodko, to kilka kawalkow jest wg mnie nieco slabszych, ale utwor tytulowy, Rememberance Day czy So far from the Clyde powalaja. Aby tak dalej
O ile poprzedniej plyty po przesluchaniu nie kupilem (pierwszy raz w historii mojej znajomosci z MK), tak ta ma juz dosc wazne miejsce w plytotece 
mencin

Ale mnie ten Knopfler wkurzyl! Wkurzyl mnie! Juz pogodzilem sie z tym, ze jego styl dryfuje w strone przeciwna do mojego gustu, ale ta plyta jest tak zarabiscie nudziarska, ze az mnie za gardlo chwyta
Zeby nie bylo tak slodko, to kilka kawalkow jest wg mnie nieco slabszych, ale utwor tytulowy, Rememberance Day czy So far from the Clyde powalaja. Aby tak dalej
O ile poprzedniej plyty po przesluchaniu nie kupilem (pierwszy raz w historii mojej znajomosci z MK), tak ta ma juz dosc wazne miejsce w plytotece 
mencin
You get the shiver in the dark...

