18.05.2010, 21:08
Drogi Numitorze !!!!!!!!!
Mnie też nie lubisz , jeśli tak, to za co??????
Za stringi,wodę święconą,oczka, uszki,domki, funciki tudzież busiki.
O to dzisiaj poszła awanturka? Zaniżanie poziomu intelektualnego Forum?
Dzial "Londyńczycy na start" został utworzony do omówienia tematów logistyczno-technicznych. Trudno tu zatem o refleksję nad muzyką MK.
Prócz słuchania muzyki człowiek w życiu musi jeść,spać,myć się, pracować lub się uczyć ........
Ty jadąc na koncert odbierasz finał,esensje i efekt końcowy pracy kilkuset ludzi , którzy na zapleczu przez okres nie żadko kilku miesięcy pracowali nad tym , ażebyś podczas koncertu doznał jak największych wrażeń muzycznych.
Czy kiedykolwiek po koncercie zastanawialeś sie nad tym, jakie to wielkie przedsięwzięcie coś takiego zorganizować. Począwszy od ustalenia numeru klucza jakim będzie przykręcał elektryk reflektory na górze sceny, i czy cieżarowka ze sprzętem zdąży na czas, a czy czasem nie przetrzyma jej złośliwy policjant zatrzymując do kontroli, i kto ustali catering dla artystów, i o której go podać.
Koncert w Londynie , to nie tylko doznania muzyczne, trzeba to jeszcze wszystko zorganizować.
Gdzie się mamy umawiać jak nie na Forum ????, przecież po to ono jest.
Pamietasz jak organizowała sie na wyjazd grupa hamburska. Tu i wtedy też pisaliśmy o rzeczach organizacyjnych, i ktoś kto nie jechał , to po prostu tego nie czytal , bo i po co.
Wtedy też zapomnieliśmy przewidzieć , że podczas spotkania u mnie w domu zabrakło sztućców, talerzy i krzeseł, ale jakos nikomu to nie przeszkadzało. Po dziś dzień nie wiem też kto miał ze sobą stringi, a juz absolutnie kto je miał ubrane.
.......że też mnie dzisiaj poniosło z tymi stringami.
Są działy bardziej ambitne ale też, i z życia wzięte, o których nie da się nie mówić.
Zloty też wymagają organizacji , ale Ty w nich nie bierzesz udziału, więc nie drążę tematu.
Numitor - trochę więcej poczucia humoru , nie wylewaj bez przerwy tej swojej flustracyjnej narodowej żółci. Jak zauważyłeś - jesteśmy tym zmęczeni.
Mnie też nie lubisz , jeśli tak, to za co??????
Za stringi,wodę święconą,oczka, uszki,domki, funciki tudzież busiki.
O to dzisiaj poszła awanturka? Zaniżanie poziomu intelektualnego Forum?
Dzial "Londyńczycy na start" został utworzony do omówienia tematów logistyczno-technicznych. Trudno tu zatem o refleksję nad muzyką MK.
Prócz słuchania muzyki człowiek w życiu musi jeść,spać,myć się, pracować lub się uczyć ........
Ty jadąc na koncert odbierasz finał,esensje i efekt końcowy pracy kilkuset ludzi , którzy na zapleczu przez okres nie żadko kilku miesięcy pracowali nad tym , ażebyś podczas koncertu doznał jak największych wrażeń muzycznych.
Czy kiedykolwiek po koncercie zastanawialeś sie nad tym, jakie to wielkie przedsięwzięcie coś takiego zorganizować. Począwszy od ustalenia numeru klucza jakim będzie przykręcał elektryk reflektory na górze sceny, i czy cieżarowka ze sprzętem zdąży na czas, a czy czasem nie przetrzyma jej złośliwy policjant zatrzymując do kontroli, i kto ustali catering dla artystów, i o której go podać.
Koncert w Londynie , to nie tylko doznania muzyczne, trzeba to jeszcze wszystko zorganizować.
Gdzie się mamy umawiać jak nie na Forum ????, przecież po to ono jest.
Pamietasz jak organizowała sie na wyjazd grupa hamburska. Tu i wtedy też pisaliśmy o rzeczach organizacyjnych, i ktoś kto nie jechał , to po prostu tego nie czytal , bo i po co.
Wtedy też zapomnieliśmy przewidzieć , że podczas spotkania u mnie w domu zabrakło sztućców, talerzy i krzeseł, ale jakos nikomu to nie przeszkadzało. Po dziś dzień nie wiem też kto miał ze sobą stringi, a juz absolutnie kto je miał ubrane.
.......że też mnie dzisiaj poniosło z tymi stringami.
Są działy bardziej ambitne ale też, i z życia wzięte, o których nie da się nie mówić.
Zloty też wymagają organizacji , ale Ty w nich nie bierzesz udziału, więc nie drążę tematu.
Numitor - trochę więcej poczucia humoru , nie wylewaj bez przerwy tej swojej flustracyjnej narodowej żółci. Jak zauważyłeś - jesteśmy tym zmęczeni.
We are the sultans of swing...

