12.03.2015, 15:02
Hm, ......
Ja jako ten konserwatywny bastion i zwolennik muzyki DS, zawsze bardzo ostrożnie podchodzę do indywidualnych płyt Marka. Ciągle faluje myślami, czy nowa artystyczna droga Marka jest czymś większym od poczynań w twórczości DS. Nie można żyć przeszłością, dlatego idę z Markiem w ten jego nowy artystyczny nurt, ale bardzo powściągliwie. Z reguły wszystkie płyty przesłuchuje kilkakrotnie, i wtedy jak u wielu z was te utwory , które na początku zostały zauważone, staja się ostatnimi, a te niezauwazone w początkowej fazie, zaczynają bardziej tkwić w pamięci.
Pierwsze ogólne wrażenia - jak zawsze , niedosyt Markowego pazura, Markowych riffów, czyli tego czym Mark zachwycił w przeszłości, czyli tego czym ciągle porywa publiczność na koncertach w "Sultanach", "Bradersach", "Spidłejach", czy "Telegrafach"
Mark wysyła do nas kolejnego "NEWSA",.......zatem każdy z nas znajdzie w tej płycie to coś, czego szuka. Płyta, dla koneserów, dla znawców tematu, i życzę jej , ażeby przeszła w kanony historii, jak wiele poprzedniczek twórczości Marka.
Choć odbiór każdego z Was jest indywidualny, to nie ukrywam , że bardzo uważnie czytam Wasze opinie i pierwsze wrażenia, w końcu nie gdzie indziej tylko tu, jest Wyższa Szkoła Knopflerowości.
Ja jako ten konserwatywny bastion i zwolennik muzyki DS, zawsze bardzo ostrożnie podchodzę do indywidualnych płyt Marka. Ciągle faluje myślami, czy nowa artystyczna droga Marka jest czymś większym od poczynań w twórczości DS. Nie można żyć przeszłością, dlatego idę z Markiem w ten jego nowy artystyczny nurt, ale bardzo powściągliwie. Z reguły wszystkie płyty przesłuchuje kilkakrotnie, i wtedy jak u wielu z was te utwory , które na początku zostały zauważone, staja się ostatnimi, a te niezauwazone w początkowej fazie, zaczynają bardziej tkwić w pamięci.
Pierwsze ogólne wrażenia - jak zawsze , niedosyt Markowego pazura, Markowych riffów, czyli tego czym Mark zachwycił w przeszłości, czyli tego czym ciągle porywa publiczność na koncertach w "Sultanach", "Bradersach", "Spidłejach", czy "Telegrafach"
Mark wysyła do nas kolejnego "NEWSA",.......zatem każdy z nas znajdzie w tej płycie to coś, czego szuka. Płyta, dla koneserów, dla znawców tematu, i życzę jej , ażeby przeszła w kanony historii, jak wiele poprzedniczek twórczości Marka.
Choć odbiór każdego z Was jest indywidualny, to nie ukrywam , że bardzo uważnie czytam Wasze opinie i pierwsze wrażenia, w końcu nie gdzie indziej tylko tu, jest Wyższa Szkoła Knopflerowości.
We are the sultans of swing...

