31.05.2010, 23:29
..... nawet do pięt nie dorasta "Amused To Death" (moje subiektywne zdanie). Amused To Death jest dla mnie w piątce płyt wszechczasów (bynajmniej tych które słyszałem). Dzieło kompletne-dzieło genialne
rąbanie drzewa, sanie, wybuch.....

rąbanie drzewa, sanie, wybuch.....

