30.06.2010, 08:27
ja z kolei nie mogłabym wymieniac utworów patrząc na to kryterium... dla mnie nie to nie kwestia lubienia czy nie-lubienia. Odbieram muzykę Marka patrząc przez pryzmat czy dany utwór mnie dotyka, porusza coś w środku, coś we mnie budzi... i niejednokrotnie przekonałam sie o tym że "jakis tam" utwór przelatywał mi koło uszu dwadzieścia razy, a dopiero za dwudziestym pierwszym stanełam jak wryta i odkrywałam coś czego wcześniej nie odbierałam...ale oczywiście są też utwory które od pierwszej nuty zapadają głęboko w serce... i tam zostają... i dla mnie to jest magia Muzyki - szczególnie tej MARKOWEJ
This is all the heaven we got,
right here where we are
right here where we are

