05.07.2010, 13:28
Home Boy napisał(a):Nie będę odpowiadał w imieniu Amptiqa, ale ściągnąłem i jakośc jest świetna, śmiem rzec że porównywalna(może)do tego co sprzedawali na pendrive.
Tak, jest wprost niewiarygodna. Rzeknę nawet, że jak teraz tego odsłuchuję, to słyszę dużo więcej niż podczas koncertu. Teraz dopiero widzę, ileż tam było polifonii muzycznej, ileż różnorodności instrumalntalnych, słowem pięknie... W sektorach było to znacznie spłaszczone. Podobnie z wokalem. A teraz jakbym słuchaj "ulepszonej" wersji koncertu. Nie wiem, czy to kwestia obiektu, czy raczej sposobu nagłośnienia (glośności?). Suma sumarum, dobrze, że dysponujemy taką wersją. jest cu-dow-na.
Jeden minusik - wykasowali dialog Marka z publicznością przed "Done with Bonaparte". Tak samo jest w wersji paind drive'owej?
Dziękuję.

