04.08.2005, 13:38
Cytat:Originally posted by Robson@Aug 4 2005, 01:30 PMi zagral w jakims pub'ie w ktorym akurat bede saczyl piwko...
No dobrze skoro takie knajpiane klimaty się robiąNie wiedzieć czemu nagle zamarzyło mi sie aby raz jeszcze Mark powołał do życia The Notting Hillbillies. Co Wy na to?
z takich ciekawych spotkan, to ja osobiscie doswiadczylem czegos takiego:
w 1988 r. siedzialem sobie w pewnym pubie w Paris a tam z tzw. nienacka wsrod gosci dojrzalem Eve Cassidy - po pol godziny z kolejnego nienacka pojawil sie gosc z gitara i Eva zaspiewala "Ain't no sunshine"...
no comments - przezywam to do dzis...


Nie wiedzieć czemu nagle zamarzyło mi sie aby raz jeszcze Mark powołał do życia The Notting Hillbillies. Co Wy na to?