Wczoraj bylem na koncercie Chrisa. bardzo spokojny koncert. Chris ze swoim pieknym subtelnym glosem wywolal wiele pozytywnych emocji we mnie i na widowni, tak mysle, zwlaszcza kiedy zaczal spiewac "lady in red" i przechadzac sie po Festhalle, jednoczesnie przytulajac przedstawicielki piekniejszej czesci ludzkosci. Nie obylo sie bez okrzykow, westchnien i piskow
. Chris w dwuczesciowym koncercie zaprezentowal kompozycje z najnowszej plyty Moonflet.
Zaspiewal tez wiele nie znanych mi utworow i kilka przebojow, wspomniane L in Red, Missing you, czy Africa z repertuaru Toto. Widownia o wielkim przekroju wiekowym bardzo dobrze sie bawila, w zamian Chris czesto wchodzil z nia w dialog.
Dobry koncert by posluchac swietnego glosu
i troszeczke sie rozmarzyc
. Chris w dwuczesciowym koncercie zaprezentowal kompozycje z najnowszej plyty Moonflet. Zaspiewal tez wiele nie znanych mi utworow i kilka przebojow, wspomniane L in Red, Missing you, czy Africa z repertuaru Toto. Widownia o wielkim przekroju wiekowym bardzo dobrze sie bawila, w zamian Chris czesto wchodzil z nia w dialog.
Dobry koncert by posluchac swietnego glosu
i troszeczke sie rozmarzyc

