06.06.2011, 23:45
filipk91 napisał(a):Raingod, a wyglądało to w ten sposób, że płaciliście za granie własnych utworów, a potem dostawaliście z tego tantiemy?
Oficjalny koncert zarobkowy tzn koncert na umowę podpisaną z lokalem/organizatorem? Czy każdy, nawet typu 'stawiamy bramkarza sprzedającego bilety, ale to ciii, bo podatek ściągną?'
Sprawa wygladala tak, ze tylko od zagrania coverow mielismy oplate, jako zespol. Tantiemy otrzymywalismy od utworow, ktore puszczaly media.
W praktyce oczywiscie to bylo odpuszczane, bo nikt tego nei pilnuje, chociaz za duze koncerty, jak na przyklad w Poznanskiej Arenie czy Spodku w Katowicach zglaszalismy do zaiksu. To byly czesto wystepy zespolu jako supportu przed gwiazda, wiec mogl sie ktos pojawic na kontrole. Gralismy z Budka Suflera, Republika czy tez Golcami.
Oficjalny koncert, czyli taki, za ktory wystawialismy fakture vat (sygnowalem zespol swoja firma, wiec mielismy postac prawna). Lokale maja obowiazek (oczywiscie sie tego nie trzymaja) spisac z zespolem umowe o dzielo, od ktorego trzeba zaplacic podatek, lub umowe z faktura lub rachunkiem, od ktorego zespol placi podatek.
Lokal placi generalnie ZAIKSOWI comiesieczna dole (a moze za pol roku,m tego nie jestem pewien) i moze sobie grac do woli co mu sie podoba, czy to na zywo czy tez z plyty
and it's your face I'm looking for on every street...


